#0uayY
Moja babcia urodziła się w 1939 r., a więc dokładnie w roku, w którym wybuchła II wojna światowa. Przez pierwsze kilka lat swojego życia wychowywała się bez ojca, ponieważ kilka dni przed jej narodzinami trafił do obozu pracy. Gdzie? Nie wiadomo, nigdy się do tego nie przyznał. Dlaczego tam trafił? Bez powodu, po prostu znalazł się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Wyszedł z domu i już nie wrócił. Po kilku latach cała rodzina straciła nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek go zobaczą. Od tej pory babcia, jej matka i starsze rodzeństwo musieli sobie radzić sami.
Jest rok 1943, babcia bawi się podartą, szmacianą lalką w kuchni. Nagle słyszy, że przed domem coś się dzieje. Jako że małe duszyczki są bardzo ciekawe świata, czym prędzej pobiegła zobaczyć co się dzieje. Kiedy dobiegła na miejsce stanęła jak wryta. Jej oczom ukazał się potwór niczym z koszmarów. Był nawet straszniejszy niż żołnierze, którzy od czasu do czasu gonili po mieście młode dziewczyny i cuchnęli alkoholem. Potwór był wysoki, brudny, w podartym ubraniu. Wyglądał jak śmierć, brakowało mu tylko kosy. 4-letnia wówczas babcia uciekła z płaczem i schowała się pod łóżko. Jakie było jej zdziwienie, gdy mama razem ze starszym rodzeństwem rzucili się zjawie na szyję i wypłakiwali oczy ze szczęścia. Najdziwniejsze było to, gdy mama oznajmiła wszystkim, że potwór już zawsze będzie przy nich. Najgorsze zaczęło się później. Straszydło zostało w domu. Przytulało i brało na kolana przerażoną czterolatkę, która za każdym razem zanosiła się płaczem. Mijały kolejne tygodnie. Babcia przyzwyczaiła się do obecności potwora. Nie mogła jednak zrozumieć dlaczego co noc potwór budzi wszystkich krzykiem, dlaczego boi się każdego hałasu, dlaczego ucieka, kiedy słyszy ujadające psy, dlaczego chowa się pod stół i płacze w kącie i co najważniejsze, dlaczego wszyscy każą jej mówić do niego "tato"?!
Minęło wiele lat, zanim moja babcia zrozumiała co się stało i kim jest człowiek, który tak nagle z nimi zamieszkał. Mimo iż próbowała, nigdy nie pokochała go taką miłością, jaką dziecko darzy swoich rodziców. Nie potrafiła. To co spotkało go w obozie zbyt mocno wpłynęło na jego psychikę. Nigdy już nie był takim samym człowiekiem. Nie potrafił odnaleźć się w społeczeństwie. Zawsze był smutny, przestraszony, wycofany i sprawiał wrażenie niezwykle zmęczonego, tak jakby nie miał już żadnych sił do życia.
Ta rzeź ludzka jaka miała miejsce w takich obozach, zniszczyła dogłębnie ludziom psychiki. Sam fakt odwiedzenia tego miejsca po latach k wysłuchania historii budzi dreszcze, a co dopiero przeżycie tego wszystkiego
Dokładnie... Niestety dużo osób tego nie szanuje i nabija się z ludzi, którzy są ,,dziwni,,... Nie zdają sobie sprawy z tego co ci ludzie przeżyli.. Patrzyli na ginących członków rodziny, przyjaciół oraz obcych ludzi...mogli sami zginąć. Też bym ,,zwariowała,, :(
Mamusiu! Ja przecież byłem grzeczny! Ciemno! Ciemno! (Słowa dziecka zamykanego w komorze gazowej w Bełżcu 1942 r. wg zeznania jedynego więźnia, który ocalał).
To ludzie ludziom zgotowali ten los. Brr nigdy więcej wojny!
Bełżec kilkanaście kilometrów ode mnie... aż wstyd, że nigdy tam nie byłam i nie znam historii 😞
popłakałam się czytając słowa dziecka..
Niemcy to nie ludzie, lecz dzikie, żądające krwi i czynienia mordu bestie.
(Historia według mnie niegodna na oddzielne wyznanie)
Moja babcia mieszkała i mieszka we wsi sasiadujacej z oswiecimiem, a gdy wybuchła wojna miała 6 lat. Codziennie widziała z podwórka dym wydobywajacy sie z kominów Auschwitz. Nie wiedziała, z czego ten dym. Gdy pytała swojej matki, ta nie miała serca powiedzieć jej prawdy.
Zapewniam Cie, ze wiele starszych bardziej świadomych osob miało nieco skrzywiona psychikę z myślą o tym, ze wydobywający sie dym to tak naprawdę palone ludzkie zwłoki, juz nie wspomnę o tym ze z ludzkiego tłuszczu produkowali sobie mydła
@homohabilis123 Z tym mydłem to mit, bo produkcja była nieopłacalna. Mieli opracowany wzór i przeprowadzili kilka eksperymentów, ale generalnie nikt na masową skalę mydła z ludzi nie produkował.
Muszę zapisać sobie to wyznanie. Przepraszam ->.
Mój pradziadek został ,,dostawcą" do obozu koncentracyjnego.Musiał codziennie przywozić Strażnikom produkty żywnościowe,tytoń i inne artykuły.Robił to bo bał się oswoją rodzinę.Opowiadał,że zwykli struże byli całkiem mili i bolało ich ,że są zmusani do krzywdzenia tylu ludzi.Gorsi byli strażnicy i dozorcy.Jedna sytuacja utkwiła mu szczegulnie w pamięci.Właśnie przywieziono kolejny pociąg ludzi.Dziadek Stał akurat w stróżowce(wysoka wieżyczka) i dobrze obczaił sytuację:Z tłumu więźniów Niemcy wyciągneli młodego chłopaka 15-17 lat.Odciągneli na bok jakieś 100 metrów od miejsca gdzie stł dziadek i zaczeli gwałcić.Ponoć w bylo ich 6.po wszystkim chłopak chwiejnym krokiem,płacząc i kulejąc zaczął iść w stronę ogrodzenia przy stróżówce.Oprawcy szli zanim smiejąc się.Pewnie myśleli ,że chce uciec.Podszedł do drutu pod napięciem powiedział ,,Boże przebacz mi"i złapał się go obiema rękoma.Prąd był tak silny ,że zabił go natychmiast.Dziadek jak i Niemcy byli w szoku,tego się nie spodziewali.
Aż mnie dreszcze przeszły jak to przeczytałam
Wojna to najgorsze co wymyśliła ludzkość.
Mnie przeraża, do czego zdolny jest człowiek, jak wie, że ma wolną rękę...
@FoxLady dokładnie. Polecam poczytać o tzw. eksperymencie stanfordzkim.
Nigdy więcej wojny!
Świat stoi u progu III wojny wiec kto wie, byc moze i my spędzimy czesc życia pod okupacja Arabów, którzy ja wprowadzają do Europy.
Wojny towarzyszą ludzkości od zawsze... wątpię by "od tak" przestały występować. Jeżeli 3WW to prędzej ją rosja albo korea północna wypowie. Araby są za słabe
Prędzej USA, ich gospodarka właściwie upada, a oni zawsze podnosili się wywołując wojny. Nie wiem, czy wiecie, ale to właśnie Stany finansują państwo islamskie i jeśli dojdzie do konfliktu na skalę światową, to właśnie przez nie.
Dokładnie tak państwo islamskie to szeregi stworzone przez Stany Zjednoczone, w tym ugrupowaniu sa nie tylko Arabowie, Persowie, ale i Amerykanie czy europejczycy. Dwa sa za słabi, ale oni zdobywają tereny europejskie wygrają ta wojnę poprzez ,,macice europejskich kobiet" beda sie tutaj zasiedlać sprowadzać rodziny, produkować dzieci i wprowadzać szariat, tak za 30 lat mysle ze nasze dzieci beda w szkole posługiwać sie językiem arabskim. Stany Zjednoczone maja wszystko w garści, prowadzą wszędzie wojny bądź prowadzili tam gdzie sa korzyści- w Afganistanie chcieli demokracje wprowadzić u obalić talibów jednocześnie im pomagając i ginęła ludność cywilna, Wietnam wszędzie gdzie sie miesza Ameryka jest złe
Ludność cywilna ginęła przez talibów, nie wojsk amerykanów. Większość cywili była zadowolona z pomocy "złych i fe amerykanów". Odnosili się do nich wrogo, bo talibowie ich straszyli, zabijali. Polska lepsza nie jest. Pomoc dla Ukraińców i zapraszanie wojsk NATO to jest głupota
Znam emigranta z tamtych stron i jasna sie wyraził, ze ta pomoc Amerykanów to jedna wielka bujda, bo jak im broń dawano a potem udało sie podbić talibów to dziwnym trafem mieli dokładanie te same skrzynki które im zrzucali Amerykanie, tylko z bardziej nowoczesna i lepsza bronią. Dwa w ugrupowaniach terrorystycznych władze tak czy siak ma USA- nowy porządek świata- czytał więcej niz mówią w telewizji
@Rambidan
Stany napuszczają dwie strony konfliktu na siebie celowo według zasady "gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta".
Dodatkowo rząd zastrasza swoich obywateli. Jeśli sądzicie, że atak na World Trade Center to był zamach arabskich terrorystów, to cóż, współczuję. Ten atak miał na celu nastawienie wrogo obywateli przeciwko Arabom - dzięki czemu Stany mogły wywołać tam konflikt i zgarniać ropę :)
Jak kogoś to inieresuje to niech poczyta sobie proroctwa Nostradamusa (chyba tak to sie pisze) i to co on przewidzial jest podobne do tego co dzieje sie teraz. Taka ciekawostka
xxcvbxx
Nie tylko nostradamusa, tajemnice fatimskie, ks. Klimuszki itp. Wszystkie sie pokrywaja, juz sie zaczynaja spelniac. Moge link podać
Nie tylko to, ale także przepowiednia Alberta Pike dot. 3 wojen światowych z 1871 roku :) polecam przeczytać, krótkie, a bardzo realne.
W łagrach było tak samo strasznie, tylko że tam na przesłuchaniach często wyżywali się psychicznie np. ktoś był uzależniony od papierosów, lub kawy, to przed przesłuchaniem wypełniano zapachem fajek, albo świeżo parzonej kawy całe pomieszczenie, co doprowadzało ludzi do szaleństwa. Zamykano ich w małych pomieszczeniach, bez świateł z kapiącym kranem, jedynym towarzyszem swojej niedoli. Stanie po kolanach w wodzie dzień w dzień, noc w noc. A do tego jeszcze te klimat, który panuje na Syberii. Komunistyczne tortury były takie same.
Komuchy używały dużo wymyślniejszych tortur. Wiele było zaczerpniętych ze średniowiecza, a nawet Pisma Świętego. Niemcy woleli po prostu tłuc pałą i wieszać za ręce na sznurze.
To i ja opowiem :) moi pradziadkowie mieszkali pod lasem. Pradziadek walczył w kampanii wrześniowej, ale kiedy upadła Warszawa, wrócił do domu, do rodziny. Trwała okupacja. Któregoś razu, zimą, dziadek wychodzi rano z domu i widzi świeże ślady na śniegu, prowadzące z lasu do stodoły... wchodzi i... wszędzie broń. Miejscowi partyzanci schowali ją w nocy. I tak cały dzień chował, wynosił, zakopywał. Nawet w murach, między kamieniami, ukrył amunicję. Jednak fama się rozeszła. Po kilku dniach wpadają Niemcy. Straszni, z karabinami. Prababcia ściska w ramionach malutkie dziecko- moją babcię :) Żołnierz uderza prababcię kolbą w głowę, ona pada na ziemię. Dziadka nie ma w domu. Ale pojawia się inny bohater. Do stojącego nad babcią żołnierza, przymierzającego się do ostatecznego ciosu, podbiega Ona. W powyciąganych śpiochach, z umorusaną buzią- starsza (dwuletnia wtedy) córeczka. Przyjmuje bojową pozę, patrzy z byka i przez zaciśnięte zęby cedzi- ziośtaf mojom mamusie. Widać Nimiec się zląkł, bo prababci już nic nie zrobił :) przy przeszukaniu też niczego nie znaleźli (za to my przy rozbiórce starej stodoły- owszem). Jedynie prababci po tym uderzeniu kolbą zostały migreny już do końca życia.
Co dokładnie znaleźliście?
To było na początku lat dziewięćdziesiątych. Trochę amunicji i dwa granaty przeciwpancerne.
I uprzedzając pytania- nie mogę jechać z nimi na Wiejską, bo już ich nie mamy :D
Nikt nie powinien Czegoś takiego przeżywać
Do mojej dalszej rodziny jak wpadli Niemcy, to zabili prawie wszystkich. Oprócz jednego wujka, który uciekł przez okno w pola. Natomiast mój dziadek żyje dzięki znajomości języka niemieckiego przez babcię. Jednak jak Polak potrafił mówić po noemiecku to nie zabijali tak jak innych nieznających ich języka.