#0aJsI

Pracuję w sklepie. Zawsze jak ktoś przychodzi i prosi o prezerwatywy, to pytam: „XL?”.
Dla mnie to niezłe heheszki.
Jeszcze nigdy nie usłyszałam odpowiedzi, że nie. Czasem tylko panowie spalą buraka, ale zawsze odpowiedź brzmi tak samo. Ciekawe czemu. Panowie, boicie się powiedzieć, że chcecie prążkowane albo smakowe, czy po prostu wszyscy macie takie duże rozmiary?
GeddyLee Odpowiedz

może przestań to robić? Bo niedopasowany rozmiar (zarówno za mały jak i za duży) znacząco zwiększa ryzyko uszkodzenia prezerwatywy.

coztegoze2 Odpowiedz

Ale wiesz, że tak naprawdę to szkodzisz głownie kobietom w ten sposób? Nie dość, że przez źle dopasowaną prezerwatywę może dojść do zarażenia chorobami płciowymi to na dodatek ogromnie zwiększasz ryzyko zajścia w ciążę dla kobiety. Facet się zmyje, nie będzie płacił alimentów a dzieciak, jego rodzeństwo i matka będą klepać biedę, bo osobie która sprzedawała zechciało się robić żarty.

krux7735

Ty serio... to nie można powiedzieć jaki się ma rozmiar? Sprzedawca się ma domyślić? Czy zmierzyć każdemu? I czemu od razu zmyje.. widzę że masz coś do przepracowania chyba..

ohlala Odpowiedz

Rozrywka może i dobra, jak jesteś ćwierćinteligentem.

Dantavo Odpowiedz

Poniżanie klientów jest takie zabawne!

CentralnyMan Odpowiedz

To bardzo nie twoja sprawa jaki rozmiar

Livarot Odpowiedz

Chłopiec który się urodzi jak spadła prezerwatywa będzie miał twoje imię. To oczywiście żart bo po czymś takim właściciel dawno by cię wywalił. Nikt nie lubi tracić klientów.

HansVanDanz Odpowiedz

Na ogół prezerwatywy są dostępne na półce przed kasą i nikt nie pyta o nic, tylko klient wybiera wedle uznania.
Śmieszkowanie z gumek, to trochę taki poziom z podstawówki.
Nigdy nie brałem xl, bo najczęściej są bardzo długie, grubość ok.

Dragomir Odpowiedz

Jak chcesz żeby ci któryś zapodał to powiedz im, przekonasz się jakie mają.

Dodaj anonimowe wyznanie