Pracuję w hotelu na recepcji. To była moja trzecia zmiana z rzędu i byłem już bardzo zmęczony. Gdy goście z Hiszpanii przywitali się ze mną słowami „Buenos dias”, co znaczy dzień dobry, odpowiedziałem im głośno i wyraźnie „Buenos Aires”.
Popatrzyli się na mnie jak na debila i sobie poszli...
Dodaj anonimowe wyznanie
Buenos dias, señor Siarra!
Buenos Aires!
Ser Morales!
ŁELKAM TU PYYYRRRRRRRRRRRRRRRRRY
I cały misterny plan w pi*du?
Hahaha, dobre 😂
ogranicz oglądanie Killera :))
Kilera, przez jedno "L" :P
No wiesz, jak przyjmowałam Francuzów podczas ŚDM to próbowałam ich nauczyć polskiego. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po nalaniu mu zupy, powiedział ,, dzień dobry".
P.S. Dla niekumatych - miało być ,, dziękuję".
Mnie kiedyś w Rzymie zaczepili Brytyjczycy, żeby zrobić im zdjęcie na tle zabytku i gdy dowiedzieli się, że jestem w Polski podziękowali mi, mówiąc "dzień dobry" ;)
@gwynbleidd
To w sumie bardzo podobna sytuacja.
@Nilaay78 W ogóle byli bardzo mili, polecam przyjmowanie młodzieży na ŚDM, fajne przeżycie
Siara: A gdzie on z tą gitarrą :)
Najlepszy film <3
ŚCIĄGNIĘTE Z KILLERA!! :)
Pozytywne bardzo:')
Oo to ja miałam tak, że kiedy zaczynałam nauke hiszpańskiego to tata sie mnie zapytał jak jest dzień dobry i też powiedziałam "Buenos Aires" :D
"- Buenos Dias, señor Siarra!
- BUENOS AIRES!"
Kiler-ów 2-óch