Godzina 1:30. Przychodzę do pokoju świeżo umyta, z zamiarem położenia się spać. Oświecam światło, by nie zabić się na wstępie i co widzę? Moim oczom ukazują się przerażające ślepia czarnego monstrum przyczajonego na skraju biurka. Osiem długich, włochatych odnóży przygotowanych jest do ucieczki, która gwałtownie następuje. Obiekt przemieszcza się z prędkością światła pod blat drewnianego mebla, gdzie jeszcze przez kilkanaście sekund jeszcze przebywa zwinięty w kłębek. Żeby ulżyć moim trzęsącym się ze stresu kończynom dolnym, na chwilę odwracam wzrok. Kiedy zerkam ponownie, potwora nie ma i nie widać go aż do tej pory, kiedy półżywa ze strachu stoję na środku pomieszczenia, pilnie patrząc we wszystkie kierunki, szczególnie uwzględniając sufit, przerażona myślą o ataku z powietrza. Zaczynam miewać halucynacje z większą ilością tych podłych zwierzątek oblepiających mnie rzekomo z każdej strony. Boję się wejść do łóżka, jak zamierzałam jeszcze 20 minut temu, by uniknąć otoczenia przez sadystę, który ciągle ma możliwość teleportacji do szczeliny między wyżej wymienionym łóżkiem a ścianą.
Wszyscy w domu śpią, nikt nie może mi pomóc. Najchętniej zemdlałabym z nagromadzenia nerwów, jednak wizja ohydnych wielkich nóg stąpających po moim ciele nie jest mile widziana. Chyba przestoję tak całą noc, skoro wytrzymałam już pół godziny. Może rycerz na białym koniu mnie uratuje. Jeśli nie, zginę śmiercią męczeńską w kokonie białej nici.
Pozdrawiam wszystkich ludzi z arachnofobią.
Dodaj anonimowe wyznanie
W odróżnieniu od ludzi i kotów tego typu bestie nie zabijają dla przyjemności.
Zawsze możesz mieć nadzieję, że akurat nie był głodny.
upadlygzyms
I delfinów. Nie zapominajmy o delfinach i ich zwyrolskich zabawach innymi zwierzętami. Oraz orkach i szympansach, które również lubią poznęcać się nad słabszymi dla zabawy.
Czaroit
Delfiny mają ten problem, że delfinice gdy już w ciążę zajdą, to ze 3 lata albo i lepiej jakiegokolwiek seksu stanowczo odmawiają. A że u delfinów z rękami to tak sobie jest, chłopaki jakoś napięcie w sposób zastępczy rozładować muszą. No, chyba że jakaś trenerka w delfinarium się trafi.
upadlygzyms
Tiaa. Faceci i te Wasze wymówki do wszelkiej maści nadużyć. Jakbyście tylko Wy mieli duże libido, babek to już nie dotyczy. My potrzeb seksualnych nie miewamy, budzą nam się magicznie dopiero pod Waszym czarodziejskim dotykiem... 😜
Delfiny to psychopatyczne zboczuchy. Nic ich nie tłumaczy.
Raczej nie podróżuj do krajów, gdzie są tarantule, ptaszniki i inne takie wielkości talerza:/
Szeloba na biurku?! Przydałby się raczej hobbit, a nie rycerz na białym koniu...
Pamiętasz, że ten pająk pokonał Frodo? 😉