Mój tata od zawsze był fanem Nirvany, a ja, jako córeczka tatusia, kochałam wszystko, co on. Z tej ogromnej miłości w wieku ok. 6 lat roztrzaskałam jego nową gitarę o podłogę, żeby być jak jego idol, Kurt Cobain, i mu „zaimponować”. I wiecie co? Wcale nie był ze mnie dumny.
Dodaj anonimowe wyznanie
Wszystko spoko ,ale jak 6 letnie dziecko rozstrzaskalo gitarę, ona nie jest aż taka lekka 😀
To samo miałam pisać
Myślałem, że śpiewałaś publicznie Rape Me
Chciałbyś zboku
Co Ci strzeliło do głowy?
Trzeba było strzelić ze strzelby w głowę, to by mu zaimponowalo
Nirvana dobrym zespołem jest, nie powiem, że nie, jednak osobiście wolę bardziej Alice In Chains (a najbardziej ze Staleyem).
No Eddie Stanley najlepszy wokalista grungowy.