#056iK
Zatrzymuję się i drugi kierowca też.
Wychodzi kobita. Staje przede mną. I stoimy przed sobą kilka sekund. Nagle ona mówi.
- No i co, szefuńciu?
Ja na to:
- Co "co"? Czemu pani jechała po moim pasie?
- To pan jechał po moim!
- Nie, nie, nie... To pani po moim. Jechała pani po lewej stronie.
- Jeszcze czego... Dobrze jechałam. Niech pan lepiej zobaczy moje lusterko.
Patrzę na moje lusterko. Nienaruszone. Patrzę na jej, a w zasadzie na to co z niego zostało. Bo zostały tylko jakieś strzępy i kabelki...
Powoli zaczynam dusić w sobie śmiech... XD. Mówię do niej:
- Nie będziemy dzwonić na policję. Co pani na to?
- Lepiej dla pana... Przynajmniej mandatu pan nie zapłaci.
Naraz dusi się we mnie śmiech, znudzenie, i poirytowanie z jej upartości. Olśniło mnie, że mam zamontowaną kamerkę samochodową.
- Może chce pani zobaczyć nagranie?
- Bardzo chętnie.
Idziemy do mojego samochodu i oglądamy. Kątem oka widzę, że oczy ma już jak pięciozłotówki. I stało się coś, czego się nie spodziewałem.
Podchodzi jej syn, na oko 12 lat, i ze złożonymi rękoma mówi:
- Mamo, odpuść sobie. Wypłacą ci z OC. Ale mogłaś nie pisać na tym telefonie...
Spaliła buraka i odeszła bez słowa. A ja, kisnąc ze śmiechu, odjechałem dalej...
Idiotka. Ale na twoim miejscu pokazałabym nagranie policji, tacy debile nie powinni jeździć po drogach!
może był w szoku jak tępi są niektórzy ludzie
Nie bardzo rozumiem co Cię tak rozbawiło? Kretynka która stwarza ogromne zagrożenie na drodze? Natychmiast wezwałabym policję....
Ee mi tam się podobalo😂
Podejrzewam, że głupota i tok myślenia tej kobiety hah i jeszcze ten syn XD
Tak czy siak powinien wezwać policje, bo niczego się pewnie nie nauczyła z tej sytuacji.
Oczywiście, że się nie nauczyła. Skoro raz udało się jej uniknąć wypadku lub mandatu będzie myślała że następnym razem też się uda.
Dlatego że takie sytuacje dużo jeżdżący widzą codziennie, zazwyczaj bez tragicznego finału, ale ryzyko jest zawsze. Nic się nie stało, więc chyba ma prawo się śmiać
Dokładnie. Co by było gdyby po pasie, na który uciekł autor, jechałby samochód? Mogłoby dojść do tragedii..
Po tym komentarzu syna, od razu zadzwonilabym na policję. Bez jaj, będzie nadal jeździć bezkarnie i będzie uważać, że pisanie SMS za kierownica jest okej...
Dla mnie nieśmieszne, osoby korzystające z telefonu podczas jazdy powinny z automatu tracić prawo jazdy.
Rozumiem, że korzystający z nawigacji w telefonie czy w urządzeniu przenośnym lub stacjonarnym też? Ciekawe czy jaki kolwiek kierowca zawodowy nie korzysta z telefonu lub innych zajmujących uwagę urządzeń żeby wiedzieć gdzie jechać i komunikować się ze współpracownikami, klientami itd. Nie mówię że jest to bezpieczne, ale uwierz mi, każdy kierowca prędzej czy później będzie musiał skorzystać z telefonu w trakcie jazdy i jeśli ma się doświadczenie i uważa się na drodze to nie jest szczególnie niebezpieczne. Podejrzewam że komentarz jest wynikiem twojego bardzo młodego wieku.
Widzę, że ktoś ma braki w edukacji. KAŻDE oderwanie wzroku od jezdni może skończyć się tragedią, bo w takim momencie może ci ktoś lub coś wyskoczyć na jezdnię, znaleźć się jakiś kretyn, który wyjedzie przed maskę. Już nie mówiąc o korzystaniu z telefonu, GPS etc. który drastycznie obniża koncentrację u kierującego. Rozsądnie myśląca osoba zaopatrzy się w zestaw słuchawek bluetooth albo użyje zestawu głośnomówiącego podczas rozmowy, a GPS nastawi albo zawczasu, albo stanie na poboczu, aby to zrobić.
Tak, trzeba minimalizować patrzenie w ekran, itd, dużo robi też doświadczenie w jeździe, generalnie wbrew pozorom jazda w nocy przy mniejszym ruchu i rzucających się w oczy światłach samochodów, latarniach itd łatwiej się orientować nie patrząc non stop wprost na drogę. Ale powiedzenie, że z automatu powinno tracić się prawo jazdy za choćby stuknięcie w telefon jest moim zdaniem czystym idiotyzmem i brakiem znajomości realiów jazdy samochodem.
Naraziła siebie, swojego syna i ciebie na niebezpieczeństwo. Rzeczywiście bardzo śmieszne.
Boże, w komentarzach jak zwykle wszyscy święci anonimowo-internetowi, obrońcy moralności i pełnego bezpieczeństwa na drodze, którzy sami nigdy nie złamali żadnego przepisu, którzy z pokorą przyjmują mandaty i uczą się na błędach...
Każdemu kierowcy polecam wideorejestrator, najlepiej na przednią i tylną szybę.
ps. Oglądacie serie Polskie Drogi?
No jasne, aż odechciewa się jeździć.
Oj popieram, że trzeba było wezwać policję. Spaliła buraka ale dalej będzie tak samo jedźiła bo te telefony to uzależnienie. Ktoś napisze i nie można wytrzymać parę minut, żeby zatrzymać się i odpisać tylko oczywiście zerknięcie na telefon, zerknięcie na drogę i po chwili nieszczęście....
Co za idiotka
Przyznam, że nie rozumiem. Droga była dwukierunkowa i kobieta jechała z przeciwnego kierunku i zjechała na Twój pas?
Czyli jednak rozumiesz.
Ale dalej nie wyjaśnia to sprawy z lusterkami. Z wyznania wynika, że gdyby to jednak autor zjechał na przeciwny pas to jemu by się lusterko zepsuło, a to nie ma żadnego sensu, bo przecież uderzenie byłoby takie samo w obu przypadkach.
Opis sytuacji jest jakiś taki do dupy.