#045Z9
Jak to większość rodzin w tamtym czasie nie przelewało się .
Z racji tego że byly to tereny wiejskie, zawsze można było coś zarobić. Na początku prace przy zbiorach warzyw, wozów, oczywiście na akord, im więcej uzbieram, tym więcej zarobię.
Jak byłem trochę starszy to pracę na budowie, zazwyczaj przy łopacie, tam też trzeba było po kilkanaście godzin pracować.
Wspominam o tym , będąc dorosłym mam swój dom, rodzeństwo też , zawsze jest tam coś do robienia, nie umiem wolno robić, irytuje mnie jak robię coś z kimś, a ten ktoś, za długo stoi, za długo z kimś gada. Bo ja chcę zrobić jak najwięcej.
Tak samo jak sprzątam w domu, tak samo w pracy, nie potrafię wolno pracować, zawsze staram się robić jak najwięcej.
Bardzo nie lubię pracować z kimś , spowalniają mnie
Zalecam terapie.
Chyba tobie.
To rób wszystko sam. Jak się zajedziesz to docenisz wolniejsze tempo i odpoczynek. Nie widzę problemu ani powodu do wyznawania tutaj swoich preferencji tego typu.