#zqytg

Uwaga, to będzie obrzydliwe. Muszę się jednak, anonimowo, wygadać z największej, najbardziej obleśnej wtopy, jaka kiedykolwiek mi się przydarzyła.

Miałam jakieś 6 lat i byłam bardzo gapowatą, małą dziewczynką, która niedawno poznała tajniki… podcierania sobie tyłka. Tego dnia byłam już bardzo zmęczona po wielogodzinnych ogrodowych harcach z moimi rówieśnikami. Przycisnęła mnie dwójka, więc pognałam do ubikacji. Po skończonej czynności, kiedy właśnie pucowałam sobie kuper makulaturą w rolce, przydarzyło mi się gigantyczne kichnięcie i, no cóż – z nosa wyleciał wielki smark.
Z roztargnienia wytarłam mój kinol papierem, który miałam w rączce. Dokładnie tym, którym przed momentem wyczyściłam sobie tyłek.
Jestlipaxd Odpowiedz

A tam. 😏
Jeżeli to największa Twoja wtopa ever to ja gratuluje poukładanego życia- tym bardziej, ze byłaś dzieckiem

Parauszka Odpowiedz

Zawsze jak czytam wyznania z bombelkami to jestem bardzo wzruszona😀

DownZpiekla

@Parauszka A ja wrecz przeciwnie 😃

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

Było wyznanie dziewczyny (czy też chłopaka?), która przed wypróżnieniem się najpierw smarkała w papier, a później podcierała tyłek.
Pewnego razu pomyliła kolejność tych czynności. A więc... Było 🤷‍♀️
Poza tym myślę, że wiele osób tak robi.

StaryTapczan

Tak, też mi się przypomniało to wyznanie!

HoustonNaZadupiu

Wiele osób najpierw opróżnia kichawę w papier, a później tym samym papierem się podciera. Myślałam, że to oczywiste, że właśnie taki "zwrot akcji" miałam na myśli 😅

Daminguska

To był chłopak, pamiętam to wyznanie! Piękne było ;D

Kubuleki Odpowiedz

Oprócz wyznania o pomylonej kolejności kichania/podcierania, przypomnę historię osoby, która wyciągała glizdy bezpośrednio paluszkiem, a potem tak fajnie chrupały... W ząbkach...

PaniPanda Odpowiedz

O nie :<

Dragomir Odpowiedz

To prawie jak szef mafii we Wsciekłych Pięściach Węża :)

jasnoton Odpowiedz

Oh nie

Niezywa Odpowiedz

Nudne masz życie.

Dodaj anonimowe wyznanie