Miałem chyba 10 lat. Na widok krowiego placka na wiejskim boisku, z głupia frant powiedziałem, że za 5 złotych wezmę całą garść z tego placka i zacisnę dłoń. Kolega podjął wyzwanie i przegrał 5 zł. W desperacji zaproponował, że za tę samą 5-złotówkę zrobi to samo. Zrobił i odzyskał 5 zł. Głupie to jak but, ale za to jakie wspomnienia!
Dodaj anonimowe wyznanie
Czyli jak w tym starym kawale; wyszło że za darmo trzymaliście gówno w rękach
Determinacja godna lepszej sprawy i niespotykana wytrwałość. Tak właśnie trzeba żyć.
Idź stąd :)
Czyli obaj uwaliliście się gównem i żaden nic nie zyskał (może poza brudną ręką).