Kilka tygodni temu, po ciężkim dniu, wychodząc z pracy pożegnałam swojego szefa słowami "na zdrowie". Oczywiście w planach miałam zwykłe "cześć", ale mój przeciążony umysł był już najwyraźniej w domu.
Następnego dnia szef przywitał mnie słowami "A psik". :D
Dodaj anonimowe wyznanie
no i git, normalny szef