#yT8DZ
Jak już wspomniałam, moja rodzicielka posadziła mnie na sankach, po czym opatuliła kocykami, wszystko ładnie pięknie, aż w pewnym momencie spadłam z tych sanek, zamyślona rodzicielka nawet się nie zorientowała, że zgubiła dziecko po drodze. Przechodząc dobre 3-4 metry poczuła, że sanki są coś za lekkie, a ja leżę ja chodniku. Nie dość, że byłam opatulona kocem, to zimy kiedyś były mroźniejsze i dzieci były grubej ubierane. Jako że miałam szalik owinięty na twarzy, nie mogłam ani jej zawołać, ani wstać, więc tak leżałam i czekałam aż po mnie wróci.
Jesteś pewna, że zgubiła cię "przez przypadek" xD.
Skoro mama wróciła...
Malo tego, ze parszywy nick to jeszcze niekumate jak cholera.
Lubieszczypior no tak, zgubiła nie przez przypadek, ale wróciła. I dziękuję za miano parszywy nick, w huj miłe :)
Jak masz zamiar używać wulgaryzmów, to chociaż pisz je poprawnie :)
Wróciła bo pomyślała,ze jeszcze może jej się przydać :D
Skróciłeś ważną męską część o 25%
Teraz wydłuż o 33,(3)%
Widok dziecka opatulonego jak mała kulka jest zabawny , jeszcze te ograniczone ruchy . Z całej historii ten widok wywołał uśmiech na mojej twarzy:P
To nic :D mama mojej koleżanki wiozła ją na rowerze do przedszkola. Dziewczynka siedziała na bagażniku z tyłu, po czym ten bagażnik się urwał, ona wylądowała na drodze, a mama pojechała do przedszkola :D dopiero na miejscu zorientowała się, że dziecka nie ma. Przestraszona wracala do domu ta samą drogą. I co widzi? Córeczka dalej siedzi na tym bagażniku, na drodze, w dodatku cała zaplakana :D trauma na całe życie.
PS Koleżanka teraz uwielbia jeździć na rowerze :D
Haha przypomniało mi się jak już dość dawno temu też poszłam na sanki z tatą i 3 letnia siostra, nie wiem czemu ale akurat ona siedziała za mną i w pewnym momencie spadła, ja zauważyłam ale nie powiedziałam o tym tacie, w końcu po ujevhaniu kilku metrów jak się obejrzał zobaczył że mała leży w zaspie, oczywiście był krzyk czemu nie powiedziałam że zgubilismy moja "kochana" siostrzyczke
Dawno się nie uśmiałam tak, jak w momencie gdy wyobraziłam sobie Ciebie, niczym małego eskimoska w stercie śniegu, z zażenowaną miną typy "Ty tak serio?"
Miałam tak samo! Tylko, że mama zorientowała się kiedy facet do niej podszedł i powiedział, że chyba zgubiła dziecko 😂
Mój tata tez mnie "zgubił" w taki sposób :(
Po smutnej buzce moge sie domyslec ze cie juz nie znalazl...
Hahaha mialem tam samo tylko ja jak wypadlem zacząłem krzyczec czlowiek za burtą xD
Deja vu, miałam identyczną sytuację :) Na szczęście moja mama też się szybko zorientowała, że coś jej wypadło ;)
Moja mama idąc ze swoją siostrą tak samo "zgubiła" moją małą siske i kuzyna! 😂