Mam pewne preferencje seksualne, które nie są akceptowane w społeczeństwie. I słusznie zresztą. Nie chcę podawać o jakie konkretnie preferencje chodzi, bo zaraz jakiś nadgorliwość zgłosi mnie na policję, mimo że – przysięgam – nigdy nikogo nie skrzywdziłem. Zdaję sobie jednak sprawę, że moje preferencje, gdybym chciał je realizować naprawdę, to mogłyby krzywdzić. Dlatego ich nie realizuję. Ograniczam się do fantazji myślowych i rozładowywania napięcia w samotności. Czasem podpieram się zdjęciami z plaż naturystycznych. Legalnymi zdjęciami z legalnych plaż. Innym razem, i to już nie jest chyba do końca legalne, oglądam interesujące mnie treści w darknecie. Nigdy jednak nie ściągam tych filmów na własny komputer. Zresztą nie ma takiej potrzeby, skoro wszystko można tam obejrzeć, więc po co się narażać ściąganiem tego gówna. Wiem, że to gówno i po zaspokojeniu się mam często wyrzuty sumienia, że korzystam z takich treści, że wchodzę na te kretyńskie fora, że przeglądam zamieszczane tam treści. Mam świadomość, że to zło i wcale nie jestem dumny, że moje preferencje są akurat właśnie takie. Nic jednak na to nie poradzę. Są jakie są. Tylko to mnie kręci. Powtarzam jednak, że nigdy nikogo fizycznie nie skrzywdziłem i oby mi usechł, jeśli miałbym kiedykolwiek to zrobić. W głębi ducha nie jestem złym człowiekiem (mam nadzieję). Pracuję, nie piję, nie palę, nie wadzę nikomu, staram się być miły, uprzejmy, nie kłócę się z żadnym z sąsiadów, i chociaż moja rodzina jest niestety skłócona, chociaż wielokrotnie próbowano mnie przeciągać na którąś ze stron, próbowano wymusić, bym opowiedział się jednoznacznie po jakiej jestem stronie konfliktu, to nigdy jednak nie dałem się wyciągnąć w wir tych waśni. Nie daję się też wciągać w wir moich pożądliwości. Owszem, jak już wspomniałem, lubię sobie pofantazjować w samotności. Ostro pofantazjować. Ale to tylko myśli, nic więcej.
Czy taka moja postawa jest zła? Wydaje mi się, że nie. Że to jedyne rozsądne wyjście z tej sytuacji. Swoich preferencji nie zmienię przecież. Nie mam na nie wpływu. Mam za to wpływ na własne zachowanie. Dlatego świadomie powstrzymuję się od realizacji popędu. Nie dopuszczam do sytuacji, w której miałbym skrzywdzić kogoś. Z drugiej strony, życie „bezsensowne” nie jest możliwe. Dlatego wybieram kompromis. Zdjęcia z legalnych rodzinnych plaż nudystów, legalne animacje i rysunki z gatunku HENTAI, CARTOON, 3D PORN, COMICS, ewentualnie wejście na niezbyt chyba legalne fora darknetu. Taki status quo utrzymuje się od wielu lat i dziś pierwszy raz odważam się o tym publicznie opowiedzieć. Jestem po prostu ciekawy, czy przyznacie mi rację, czy nie. Dziękuję za każdy merytoryczny komentarz
Dodaj anonimowe wyznanie
Żeby wyleczyć skłonności pedofilskie najpierw musisz wyleczyć się z uzależnienia od pornografii, a przynajmniej dziecięcej pornografii. Ja nigdy nie miałem takich zaburzeń, ale byłem uzależniony od pornografii (normalnej pornografii, żadne hentaie i żadne furry) i się wyleczyłem. Polecam psychologa albo seksuologa bo w twoim przypadku może być konieczny. W moim nie był, sam przestałem wchodzić na strony pornograficzne.
Jestem wręcz z ciebie dumny, że z osoby, która ciągle pisała o pójściu do burdelu, na ten moment piszesz o szkodliwości pornografii jak i polecasz by udać się do specjalisty. Trzymam kciuki za dalszą drogę, bo sam przez to musiałem przejść, było ciężko, ale jest już lepiej.
Pedofilia to zaburzenie, które można trzymać w ryzach, ale się go nie wyleczy.
zaburzenie preferencji seksualnej to cos innego niz uzaleznienie od pornografii
to troche trans przy ekspozycji na okreslony bodziec
jasne, jest hiperorgazmia, ale tu raczej trzeba wygasic poped, bo to inny mechanizm niz uzaleznienie
no i tego sie nie da wyleczyc, podobnie jak orientacji -.-'''
Balansujesz na bardzo ale to bardzo cienkiej granicy. W życiu nie można być niczego pewnym, nawet samego siebie. Los lubi płatać figle i plątać ludzkie historie które maja olbrzymi wpływ na nasza przyszłość. Co jeżeli kiedyś postawi na twojej drodze człowieka który będzie cię zachęcał do zrealizowania chorych akcji z twojej głowy? Co jeżeli kiedyś, jak to praktycznie zawsze bywa, powiesz sobie ze spróbujesz ten jeden raz w realu? Co jeżeli kiedyś będziesz miał „okazje”? Czy warto skrzywdzić kogoś i zmarnować sobie życie tylko dla penisa i opróżnionych jajec? Tym jesteś jako homo sapiens? Rzuć to wszystko w cholerę, jesteś człowiekiem, to ty władasz swoim mózgiem a nie instynkty. Nie warto marnować życia które masz tylko jedno dla kilku chwil orgazmu. Idź do terapeuty, zacznij obniżać libido. Walcz sam ze sobą. Lepiej nie mieć orgazmu już nigdy w życiu niż stać się potworem.
mała poprawka, nawet jak oglądasz coś w darknecie to technicznie i tak ściągasz to na swój komputer, do pamięci tymczasowej
Faceci mają większy popęd niż kobiety, ale postaraj się nie oglądać filmów z prawdziwymi dziećmi, ewentualnie ogranicz się do tych kreskówek. Dopóki będą pedofile, którzy się do nich brandzlują, będziesz przykładał rękę do ich cierpienia. Nie bez powodu policja ściga tych, którzy mają takie materiały na komputerze.
Pedofilia to zaburzenie i gratuluję, że udaje Ci się to kontrolować. Oby tak dalej. Jeśli chodzi o animacje tego typu, to one właściwie do tego są, żeby nie krzywdzić prawdziwych ludzi. Ale oglądając filmiki w darknecie mimo wszystko przyczyniasz się do krzywdy dzieci i chyba o tym wiesz, skoro próbujesz się usprawiedliwiać.
Sorry, ale brzmisz jak tykająca bomba. Idź do specjalisty, za samo przyznanie się do takich skłonności nikt na ciebie nie doniesie i cię nie wsadzą. Nie ryzykuj dalszego samotnego zmagania się ze swoim problemem, bo sam nie wiesz, kiedy pojawi się jakaś okazja, w której nad sobą nie zapanujesz.
rownie dobrze autor moglby byc np. voyerysta (podgladaczem)
ale co do pedofilii- zastanowcie sie teraz, ile razy wy lub wasi znajomi pozwalaliscie dzieciom biegac po plazy bez majtek, zamieszczaliscie zdjecia typu nocnik czy kapiel...
Autorze, idz do seksualoga lekarza, ogarnij leki wygluszajace poped, bedzie ci lzej
Zero.
Dokładnie zero razy zamieściłem zdjęcia swoich dzieci w internecie.
Dokładnie zero razy pozwoliłem dzieciom biegać nago publicznie.
Dokładnie zero razy robiłem zdjęcia na nocniku czy w wannie.
:)
I moi znajomi również. Szlag mnie trafia jak widzę takie treści gdzieś po facebookach albo na widok dwuletniego golasa nad jeziorem...
no i bardzo dobrze, oby wiecej takich osob :)
Co to znaczy nic nie poradzę? Od tego są specjaliści, seksuolog, psychoterapeuta. Jeśli Twoje preferencje są nieakceptowalne i mogą prowadzić do skrzywdzenia kogoś, to jest to Twój obowiązek by coś poradzic
Lepiej zrobisz jak udasz się do psychologa lub seksuologa
Też mam pewien fetysz, który jakby był zrealizowany w pełni, mógłby kogoś skrzywdzić. W internecie są dostępne (legalnie) filmiki, które mi wystarczą, z lżejszą wersją tego fetyszu, skupiające się na bondage. Jestem też na tematycznym forum dla osób, którzy mają to samo zwichnięcie. Kilka razy próbowałem to ''rzucić'', bezskutecznie, aż zaakceptowałem to, tak jak Ty, jako część swojej seksualności.
Staram odpowiednio wyważać popęd, dawać więcej mojemu partnerowi. Nie zawsze mi się to udaje. Zadaj więc sobie kilka pytań. Czy będąc w związku będziesz potrafił skierować popęd we właściwym kierunku, ku swojej partnerce/partnerowi czy też pociąg do dzieci będzie Ci to zaburzał? I co w przypadku gdy sam będziesz miał dziecko? Będziesz miał dostęp nie tylko do niego, ale też do jego/jej kolegów/koleżanek w podobnym wieku, którzy być może będą Ci się podobać. Jest tu dużo zmiennych, a jak raz coś zrobisz to się tego nie odkręci. Mam nadzieję, że jakbym zaczął przekuwać moje fantazje na rzeczywistość to zareaguję w porę i udam się do seksuologa. Tobie też tego życzę, trzymaj rękę na pulsie i powodzenia.