#wvYfp

Jako niezarabiający nastolatek myślałem, jaki to szczęśliwy będę, jak będzie mnie stać na kupno moich ulubionych gier na Steamie.

Mam 20 lat, 860 gier w bibliotece i jakoś nie jest mi szczęśliwiej w życiu. :/
Frog Odpowiedz

Bo Droga jest ciekawsza niż osiągnięcie Celu 🐸

Zapraszam do przeczytania:
Lao Tse, Droga, w tłumaczeniu Michała Fostowicza.
(dostępne w sieci)

KarolinaPoludniowa Odpowiedz

To dość częste zjawisko, w którym dążenie do celu daje więcej szczęścia niż jego osiągnięcie. Psycholodzy nazywają to adaptacją hedonistyczną.

Dragomir Odpowiedz

Im więcej będziesz miał pieniędzy, tym bardziej będziesz ich pragnął i nigdy się nie nasycisz. Doskonale widzę to zjawisko u tych, którzy mają kupę forsy, nie do końca legalnie (sprzedaż bez paragonu, pieniądze do ręki żeby nie płacić podatku itp.). I narzekają jak to oni ciężko mają i nie mogą się dorobić. Pewnie popychanie na kontach albo w przysłowiowej skarpecie i się martwią, bo za mało mają. Uczynili z pieniędzy bożka :)

Dragomir

Poupychane* na kontach miało być.

HansVanDanz Odpowiedz

Ja po ślubie przestałem w ogóle grać (jedynie jakieś głupiutkie gierki na telefon).
Nie mam na to czasu, przy dzieciach tym bardziej. Czasem wróciłbym do jakichś tytułów, ale trudno o czas na to, a godzina gry, to szkoda zaczynać 😉

Dragomir

The Last of Us wymiata. Obie części, ale lepiej zacząć od pierwszej bo druga to kontynuacja. Mimo epatowania przez twórców tolerancją (głównie LPG), nie zaburza to wspaniałej historii. Trochę się gryzie i w sumie spokojnie mogłoby się obyć bez tego, ale nie przeszkadza przez ciekawą fabułę i dynamiczną akcję pełną zwrotów.

HansVanDanz

Ja to zdecydowanie fan cRPG. Ostatnio mając dwutygodniową przerwę na przełomie roku ponownie przeszedłem Baldur's Gate) jedynkę, zacząłem kolejny raz Icewind Dale, ale zdążyłem przejść połowę i potem już nie znajdowałem czasu. Może na urlopie 😉

radiant Odpowiedz

Znam ten ból - setki gier i nie ma w co pograć.

Panzer2 Odpowiedz

Mam jedną i prawie w nią nie gram .

Ksieciuni0 Odpowiedz

Przynajmniej wiesz że to nie to.

Dodaj anonimowe wyznanie