Ostatnio byłam świadkiem interesującego dialogu, który miał miejsce w Biedronce. Czekam obok kasy wraz z koleżanką, która właśnie pakuje zakupy. Tuż za nami stoi facet koło 40. Między mężczyzną a kasjerką wywiązuje się następujący dialog:
- Dzień dobry. Chciałem zareklamować ten telefon. Miał być niezniszczalny.
- Co się stało?
- Popsuł się wyświetlacz...
- To co pan zrobił?
- Przejechałem go traktorem :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Niezniszczalny to niezniszczalny! To traktor powinien się zepsuć! :D
To opona powinna umrzeć!
Nie tylko opona :D
Gdyby telefon był nokią 3310, to traktor mógłby ucierpieć ;p
Święta prawda :-D
Niezniszczalny? To Nokię 3310 sprzedają w Biedronce?
Bo przecież nie ma drugiego takiego telefonu :p
A myPhone?? :D
Jak widać nie był niezniszczalny
Jest! Alcatel! Nokię rozwaliłam nie jedną, a ten przetrzymał już prawie rok. Rekord życia, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego przygody. :D
@NigdyNieUlegne Kłamiesz. Tkiwsz w zakłamanym międzynarodowym afrykańskim spisku, mającym na celu wypranie mózgów ludzkości i wysłanie ich do pracy w RPA. Tylko Nokia jest niezniszczalna :)
Miałam MyPhone dotyk, za 350 zł, 2 lata i nic. W końcu mój mądry ojciec ją zepsuł (zepsuty komputer). To zaszalalam i kupiłam sobie droższego LG x świetnymi opiniami. I co? Tak mi się zacina że mam nawet problem komentarz wpisać
Kalbi, nie kłamię. Nokię 3310 rozwaliłam, mając 5 lat, potem w moje łapy wpadały inne modele, wszystkie kończyły tragiczne, mam na sumieniu poza tym Samsungi, Kazamy (jak to się pisało? :P), Sony i jeszcze coś, ale jak do tej pory Alcatel żyje najdłużej, chociaż miał więcej wypadków niż którykolwiek z moich wcześniejszych telefonów. :D
Przecież wiem, że nie kłamiesz :p
Moja mama uprała myPhona
Umarł
@Kalbi, wiem, że wiesz. :D
Ja po prostu, jak zacznę gadać, to potem się zamknąć nie mogę i nawijam. :P
On go nie chcial zareklamowac, tylko dac do reklamacji, to sa dwie zupelnie przeciwne czynosci. Zareklamowac to polecac, wychwalac, doradzac kupno...
Jakas podróbka noki 3310 ; D
Testował :D
Do dialogów nie wstawiamy emotek, to jest raz. Po drugie - Nie było takiego sucharu?
Śmiechem żartem, ale u mnie tata też miał taką sytuację z telefonem z Biedry ( też przejechał traktorem ) i zwrócili mu pieniądze
Apropos. Róbcie co chcecie ale nigdy nie kupujcie Hujweja!!! Kupiłam mój kilka miesięcy temy, a psuje się gorzej, niż Sony po 2 latach. Kara za zdradę jedynej słusznej marki ;-)
To wyznanie jest przejechane traktorem
.