#wKDhv
Kochałam się ze swoim facetem, z którym byliśmy w związku ok. 2 lat. Któregoś razu zapytał czy może skończyć w moim ustach. Zgodziłam się - żadna nowość. Gdy on przeżywał swoje chwile uniesienia, w mojej głowie urodził się pomysł - jak pomyślałam tak zrobiłam. Udałam, że przełknęłam dzienną dawkę białka, pod pretekstem buziaka wlałam całą zawartość spermy w jego usta. I wiecie co? Chyba mnie kochał, bo połknął. :D
Jak możecie się spodziewać, nie jesteśmy razem. :D
geniusz zła
Co w tym fajnego? On Cię nie polykania nie zmuszał... Jak dla mnie w łóżku robi się rzeczy, które pasują obojgu zainteresowanym.
Nie łapię po co to zrobiłaś? Jest chyba różnica między prośbą faceta, a zrobieniem czegoś takiego. Dla mnie to żałosne, wybacz.
Ja za to uważam, że trochę przesadzasz.
Co innego gdyby pod pretekstem delikatnych zabaw przykuła go do łóżka a potem wyjęła bicz i wosk...
Ale tutaj? To raczej niewinny żart, drubniutka złośliwość. Taka typu "wypluje i uda żartobliwie, że się obraził".
Ciekawe czy uznałabyś to za żart, gdyby facet spuścił się w usta dziewczyny, która tego nie chciała.
Mimo pozornego sporego podobieństwa to jednak zupełnie co innego bo to nie jest sytacja której on mógł by ją tym zaskoczyć więc nie ma tu ani grama możliwego komizmu co wyklucza żart.
To sytuacja gdy już ustalono jak ma być a on złamał umowę.
W opisanej historii chodzi o sytuację gdzie niczego nie ustalono bo nikt by się tego nie spodziewał.
Ale załuuużmy, że jest możliwa jakakolwiek sytuacja gdy te różnice by nie przeszkadzały.
Dajmy na to, skończył na jej brzuchu i to zlizał (nie mówię, że ta sytuacja jest prawodpodobna ale jest możliwa), udał, że połknął i ją pocałował.
No... Nie. Nie uznałabym tego za zbrodnie.
Zgadywałabym że ona wypluje to z niesmakiem i spoliczkuje go śmiejąc się.
Humor dla jednych zrozumiały, dła innych niesmaczny ale w drugą stronę to też nie jakaś wielka zbrodnia.
@Serwatka, a jeśli przykładowo nigdy nie ustalalam z chłopakiem czy jara mnie seks analny to czy jeśli on w czasie seksu wsadzi mi palec w odbyt to powinnam to potraktować jako żart? Przecież nic wcześniej nie ustalaliśmy takiego, a nie spodziewałam się tego...
Nie bo to sprawia Ci ból.
No i ponownie, jest czymś oczywistym, czego on mógł by chcieć więc nie można tego traktować jak żart.
A tak poza tym, to niebezpieczne.
Tego nie można robić z zaskoczenia, bez przygotowania ani z zaciśniętymi mięśniami.
Podajesz przykłady rzeczy które są pozornie takie same i w oczywisty sposób niewłaściwe.
Ich uznanie za złe powinno indukować na tamto.
Problem w tym, że one tylko pozornie są takie same, każda z nich ma swój powód dla którego jest zła.
Tu są tylko powody by humor autorki uznać za debilny. Mało która sytuacja seksualna odpowiada tej.
To Ty głupio rozgraniczasz sytuacje. Bo dla mnie podstawowy podział jest taki: chce coś zrobić albo nie chce czegoś zrobić. I dla mnie jest jeden prosty powód dla, którego sytuacja z wyznania nie jest spoko: on po prostu mógł tego nie chcieć. I jest nie czaje czemu Twoim zdaniem zrobienie czegoś dla żartu jest spoko, a zrobienie czegoś, bo się po prostu chce już nie jest.
Obrzydlistwo
ejjj, to jedna z moich największych fantazji <3
Chcesz łykać własną sperme?
nie tylko chcę, robię to codziennie
Nie robiłbym z tego zbyt wielkiego halo. Jakby przytrafiło się to mnie, to bym zawartości nie przyjął do ust, a jeśli już udało by się jej mnie zaskoczyć, to bym po prostu wypluł. Nie byłbym zbyt zadowolony tym żartem, ale myślę, że obyłoby się bez większych konsekwencji ;-)
Po co?
Jak to po co? Przecież to śmieszne! A przynajmniej dla autorki i żeńskiej części anonimowych.
Ja tam nigdy nic przeciw, nie miałem mam smaczną sperme, ale tylko jedna moja partnerka pozwała kończyć w ustach.
Nie wiem jak bym zareagowal gdyby mi kobieta coś takiego odwaliła, ale dobrze by się to nie skończyło.
Nic nie poradzę, jak czytam, to zawsze widzę coś jak film + wspomnienie zapachu.
A jak czytam wyznanie tego typu, to żołądek ląduje mi na zębach.
Nie przystaję do współczesności.