Raz nie nauczyłam się na geografię, a pan wywołał mnie do tablicy. Ze stresu się zsikałam. Wstyd na maksa! A na drugi dzień jak poszłam do szkoły, to nauczyciel spytał mnie, jak to się wczoraj stało, a cała klasa się śmiała i wołali na mnie „Siusiumajtek”. Znowu się zsikałam...
Dodaj anonimowe wyznanie
Geografia zaczyna się dopiero w piątej klasie. To już raczej takie rzeczy się nie zdarzają.
Ze stresu to nawet posr@ć się można.
To jest dość naturalny odruch przy bardzo silnym stresie
TakaOna100
To tylko wywołanie do tablicy.
Podobno ludzie z przyłożoną bronią do głowy bywa, że się zsikają. Czy nieprzygotowanie do lekcji wywołuje aż tak skrajne emocje?
Poza tym powtórka na drugi dzień incydentu brzmi niedorzecznie.