#vokNA
Słowem wstępu:
Na pierwszym "spotkaniu" miałam wybrać drużynę, do której chce należeć. Padło na tą, której drużynowym był sam komendant. O nim będzie to wyznanie. Wtedy jako 16 latka, wiadomo wiek buntowniczy nie mogłam się z nikim dogadać. On miał koło 40 lat. Po jakimś czasie zostałam jego "prawą ręką". Dosłownie robiłam za niego wszystko. Zaufałam mu jak nikomu innemu. Zaczęły się obozy, spotkania 2 razy w tygodniu.
Po tych 2 latach dokładnie 2 maja 2 lata temu obchodziliśmy święto państwowe jak każdy inny. Mieliśmy zostać na noc w harcówce wszyscy razem. Nie obeszło się bez alkoholu, śpiewów, itp. Wtedy zawołał mnie na zewnątrz pod pretekstem ustalenia czegoś. Wyszłam. I to był największy błąd w moim życiu. Weszliśmy do samochodu, bo padało. Miał w drzwiach blokady, przez które ja od środka nie byłam w stanie otworzyć drzwi. Zaczął się do mnie dobierać. Później po prostu mnie zgwałcił. Prosiłam, krzyczałam, płakałam.. Na nic. Po wszystkim wstał dumny i zapytał śmiejąc mi się w twarz czy mi się podobało.. W ten sposób straciłam dziewictwo. Nie jestem w stanie opisać co wtedy czułam. Obrzydzenie połączone ze smutkiem i żalem za to co mi zrobił. Wypuścił mnie. Siedziałam całą noc na deszczu w samej bieliźnie, z krwią na nogach.. tylko moja przyjaciółka o tym wie, zadzwoniłam do niej rano, żeby po mnie przyjechała. Wtedy skończyła się moja przygoda z harcerstwem.
Przez ponad rok chodziłam do psychologa. Moje ręce wyglądają jak bym je wsadziła pod ostrze kosiarki. Na przyszłość będę uważać komu ufam.
Ale poszłaś z tym na policję? I ten gnój mam nadzieję już od dawna w pierdlu siedzi?
"tylko moja przyjaciółka o tym wie" wątpię...
Dopalacze: Biedna dziewczyna. Tego gnoja to bym za organy płciowe powiesiła.
Lepiej napisać na anonimowych ;)
W rzeczywistości nawet jak pójdzie z tym na policję to nie ma dowodów na to, że taka rzecz miała miejsce. Ten zwyrol mógłby łatwo z tego wybrnąć, nawet bez sądu.
Chodziła do psychologa, który mógłby to wywnioskować
1. Alkohol byl zabroniony wtedy i ZHR i ZHP (sama jestem harcerką i co nieco wiem)
2. Jasna cholera, karygodne jest zachowanie takie szczegolnie HARCERZA czlowieka który powinien swiecic przykladem w tym wieku! (Napisane, ze mial 40 lat fo tym bardziej)
3.Zgłoś to ponieważ stanie przed Sądem zarówno harcerskim jak i panstwowym co grozi mu wywaleniem na zbity pysk i wiezieniem.
Wstyd po prostu za tego druzynowego.
Co do pierwszego puktu - to raczej ZHP, w ZHR nie używa się określenia "komendant" poza obozami i zimowiskami, prawdopodobnie "komendant" to ZHPowski odpowiednik ZHRowskiego "szczepowego".
Zresztą, na co to rozkminiać skoro drużyna była koedukacyjna. ZHR takich nie ma. To było ZHP lub jakaś mała organizacja.
(Wiem, że ta zabawa w detektywa dużo nie wnosi, po prostu tak rozkminiam).
Lol, w zhp też się uzywa "szczepowych" xD to tylko nazewnictwo xD niepotrzebne rozkminy
A co do zabraniania to nie byl zabroniony bo tak, tylko kazdy z wlasnej woli przyrzekal, ze nie bedzie go spożywać... Inna inszość, że na zbiórce 16latkow byl alkohol...
Powroty1
Wtedy jako 16 latka [...] Po tych 2 latach.
Podejrzewam, że możliwe, że jednak osiemnastolatków. Ale pewnie młodsi też byli.
Spędziłem w ZHP 7 lat (zacząłem w wieku 14) i z alkoholem sprawa była zawsze jasna - to, że ktoś pije, będąc pełnoletnim, poza jakimikolwiek wydarzeniami harcerskimi było akceptowane, ale picie w trakcie zbiórek, zlotów itp było niedopuszczalne nawet dla osób, które w cywilu były ochlapusami.
1. Istnieją małe organizacje poza ZHP i ZHR i tam może być inaczej.
2. Jeżeli mieli alkohol na nocce, a drużynowy ją zgwałcił, to to był żart, a nie harcerstwo
3. Zgłosić jak najszybciej
Niedawno byłam na koloniach i był to harcerz, który uderzył dziewczynę, jak widać zdarzają się różni ludzie.
No w prawdziwym harcerstwie nie ma mowy o alkoholu
Nawet gdy ma się 18 lat? Dopiero, gdy odejdziesz, możesz pić?
@pijeherbatezdzemem teoretycznie: tak. W prawie harcerskim, przynajmniej ZHP-owskim istnieje punkt mówiący o tym, że palenie tytoniu i picie alkoholu jest zabronione, natomiast prawda jest taka, że wiele osób traktuje go bardzo luźno.
@ThePlague było. Już nie ma ;)
Alkoholu na pewno nie powinno być na zbiórce lub nocowaniu.
Błagam Cię, zgłoś to, przecież on dalej ma bliski kontakt z dzieciakami!
Polecam iść do sądu - do tego państwowego i jak zarówno do harcerskiego.
Nie wiem dlaczego w twojej Harcówce, złamano dziesiąte prawo harcerskie. Ale w to nie wnikam.
Ja jestem w ZHP już trzy lata i w moim hufcu nigdy, nikogo takie coś nie spotkało.
A co do tego człowieka... Nigdy nie powinien dostać miana harcerza, a tym bardziej komendanta - osoby odpowiedzialnej za większą jednostkę.
Przez 12 lat byłam harcerką, zaczynając od zwykłego szeregowego kończąc na zastępcy komendanta szczepu... włos mi się na głowie jeży jak czytam takie rzeczy. Z jednej strony to straszne, z drugiej nie chce mi się wierzyć. Trafiałam na różne przypadki i ze strony dzieciaków, jak i instruktorów, ale alkoholu, przemocy nigdy nie było...
nie wiem co to za harcerstwo ale baaaardzo dziwne ja obecnie jestm w ZHR i nie mam mowy żeby nawet pełnoletni pili na jakiejkolwiek zbiórce nawet jeśli wszyscy są pełnoletni sądząc po tym że widocznie była koedukacja to mógłby być ZHP ale znam wiele osób wysokich stanowiskami i wiem że niewazne jak wysoka funkcja gdyby przyniósł na cokolwiek związanego z harcerstwem wyleciałby na zbity ekhem... twarz więc nie wiem a zresztą jakoś nie chce mi się wierzyć w ten alkochol szczególnie że podałaś go jako coś naturalnego na spotkaniach harcerskich czyli był często i jakby hufcowy/hufcowa się dowiedział że coś takiego się dzieje to by albo poleciały głowy albo by i mógł rozwiązać lub zawiesić całe drużyny
Ja jestem w ZHP i też nie potrafię sobie wyobrazić alkoholu na zbiórce (mimo, że pić chyba możemy, bo ostatnie prawo zmienili na "(...) jest wolny od nałogów" ). Za mniejsze przewinienia można doprowadzić do rozwiązania drużyny :P Chociaż na wsiach czasem różne rzeczy się dzieją i kontrolowanie tego jest trudniejsze.
Szkoda, że autorka nie miała żadnego ostrza w pobliżu...
nie wiem co to za harcerstwo ale baaaardzo dziwne ja obecnie jestm w ZHR i nie mam mowy żeby nawet pełnoletni pili na jakiejkolwiek zbiórce nawet jeśli wszyscy są pełnoletni sądząc po tym że widocznie była koedukacja to mógłby być ZHP ale znam wiele osób wysokich stanowiskami i wiem że niewazne jak wysoka funkcja gdyby przyniósł na cokolwiek związanego z harcerstwem wyleciałby na zbity ekhem... twarz więc nie wiem a zresztą jakoś nie chce mi się wierzyć w ten alkochol szczególnie że podałaś go jako coś naturalnego na spotkaniach harcerskich czyli był często i jakby hufcowy/hufcowa się dowiedział że coś takiego się dzieje to by albo poleciały głowy albo by i mógł rozwiązać lub zawiesić całe drużyny
obciac mu jaja i wsądzic do gęby, niech sie nimi udlawi :/
Powiesić takiego za jaja a potem odciąć conieco