#tgRw4
Majówka, duży ruch ze względu na dzień wolny od pracy, a dla nas okazja na bicie targetów. Przychodzi bardzo sympatyczna para klientów, a więc trzeba doradzić i napędzać sprzedaż... Po całkiem miłej rozmowie i doborze ubrań dla pana zaoferowałem jeszcze pomoc w doradzeniu odzieży dla jego partnerki, mówiąc: „Jest pan blisko osiągnięcia progu, od którego można zakładać kartę lojalnościową. Może zakupi pan coś również dla żony?”. Odpowiedź częściowo mnie powaliła, jednakże poprawiła mi humor na cały dzień: „Z żoną przyjadę jutro, teraz jestem tutaj z kochanką”.
W tym kontekście, zakładanie karty lojalnościwej byłoby subtelną ironią.
Wyrafinowany żarcik :)
Moim rodzicom zdarza się czasami przyjechać na zakupy dwoma różnymi samochodami (np. gdy oboje wracają z pracy). Gdy rozdzielają się na parkingu, całują się, po czym mówią coś w stylu "pozdrów męża".
Mężczyzna, który naprawdę byłby z kochanka to raczej tak otwarcie by o tym nie powiedział.
A na drugi dzień przyszła żona z kochankiem :)
I popieram! O kochankę trzeba dbać bo za chwile wyglada jak żona i znowu trzeba szukać innej
Ludzie różnie sobie układają życie...
Pracuję na recepcji w hotelu. Kiedyś przyjechała para, wzięłam dowód tylko od jednego, chcieli łóżko małżeńskie. Po jakimś czasie kobieta zeszła i mówi, że za chwilę przyjedzie mąż z kochanką i czy mogę dać im pokój z dala od niej...
Za chwilę rzeczywiście przyjechał facet z jakąś kobietą, a kiedy pary spotkały się przy recepcji, to panowie nawet ręce sobie podali, także ten...
To był Umbriel.
Niedługo minie pięć lat, jak w tym hotelu już nie pracuję XD
Mnie również ta odpowiedź lekko zdziwiła, ale jakoś nie rozbawiło mnie to, że facet ma w tak głębokim poważaniu żonę, że otwarcie pokazuje się z kochanką i równie otwarcie mówi o niej. Mogę mieć jedynie nadzieję, że to jednak był słaby żart, a nie smutna rzeczywistość.
Nie znamy całej sytuacji - może odpowiada im trójkąt, może są w wolnym związku. Kto wie.
Moze sobie zwyczajnie zaśmieszkował? Nie jest napisane, ze faktycznie z inną kobieta pojawil sie na rugi dzien.
Żeby wszyscy na tym ziemskim padole byli zawsze tak szczerzy!
Dla mnie to przykre
Kurde. A tylko mnie dziwi jak można do klienta wypalić z takim tekstem? Nie chodzi o poczucie humoru, tylko o granice dobrego smaku. Tak mi się zdaje....
Chęć sprzedania więcej łamie granicę dobrego smaku? ... Proszę Cię ...