#rt8E4

Jestem kłamcą.
To silniejsze ode mnie, strasznie dużo kłamię, często potem tego żałuję, bo wcale nie jest to potrzebne i nie wiem dlaczego to robię.
Mam 24 lata. W pracy, na uczelni, w rodzinie i w różnych grupach znajomych, itp. stworzyłem sobie różne osobowości, różne wersje historii.
Nawet na terapii głupio mi było się przyznać i skłamałem nie raz. To kłamstwa trwające lata, dlatego nie wyobrażam sobie teraz tego odkręcać. Boję się, że kiedyś coś pomieszam i się wyda.

Takie życie w kłamstwie jest strasznie męczące.
bananowezycie Odpowiedz

Miałem takiego kumpla, który notorycznie kłamał. Każdy wiedział, że on kłamie, ale nikt mu o tym nie mówił.

ZalamanyTata Odpowiedz

Uwierz mi, ludziom naprawdę nie zalezy na każdym detalu twego zycia, nikt sobie nie zapisuje wszystkiego w pamiętniczku.

Postac

Ja mam dobrą pamięć do rzeczy niepotrzebnych, więc pewnie bym zauważyła. Co nie znaczy, że by mnie to jakoś szczególnie obchodziło.

radiant Odpowiedz

Nawet kłamać trzeba umieć.

livanir Odpowiedz

Też miałam ten problem. Uważałam się za nudna i bałam konsekwencji. Uciekałam. Z czasem zaczęłam starać się zmniejszać kłamstwo na zasadzie "widziałam jak dziewczyna skoczyła z mostu" na "znajoma mogą widziała...". Najlepiej jakbyś się dokopał do tego kiedy najczęściej kłamiesz i wyeliminować to. (U mnie wystarczyło, że pokochałam siebie).

Gesuald Odpowiedz

Jesteś tak zwanym patologicznym kłamcą. Twoje historie niektórych pewnie zaciekawią , inni nawet nie doczytają do końca i w sumie nie ma to znaczenia. Problem byłby wtedy gdybys w której historii był na przykład lekarzem i ktoś by oczekiwał pomocy zamiast dzwonić po karetkę. Ale tak daleko chyba się nie posuwasz.

Novara Odpowiedz

Kłamstwo powtórzone 1000 razy stanie się prawdą. Tylko się nie pogub w swoim kłamaniu.

GardenTiger Odpowiedz

a może kłamiesz, że kłamiesz?

TakaOna100 Odpowiedz

To może czas przyznac, ze jesteś kłamca i chodzisz na terapie, na której wypadałoby tez mówić prawdę i odciąć się od tego, co wymysliles dotychczas

hahahahxD Odpowiedz

Znałam taką dziewczynę: opowiadała naprawdę niestworzone historie. Wszyscy wiedzieli, że historie były mocno podkolorowane, albo zmyślone. Autorze, wiele osób podejrzewa, że kłamiesz i myśli o Twoim zachownaniu jako żenującym.

Dragomir Odpowiedz

Połowa już na pewno się połapała i nie traktuje cię poważnie.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie