Od dziecka mam dobrą pamięć słuchową. Kiedy poszedłem do szkoły, nadszedł czas na naukę czytania. Odnosiłem w tej dziedzinie niesamowite sukcesy.
Tak naprawdę nie umiałem czytać, zapamiętywałem powtarzaną wiele razy czytankę na pamięć. Nauczycielka zorientowała się, że coś jest nie tak, kiedy podczas „czytania” patrzyłem na nią, a nie na książkę.
Ja podobno też tak robiłam jak miałam 2 lata, znałam na pamięć bajki i udawałam, że czytam :) podobno część rodziny nawet się na to nabierała póki nie zaczęłam zasypiać i z zamkniętymi oczami dalej "czytać".
Dobrze, że się zorientowała, bo byś nie umiał czytać ;)
Ja podobno też tak robiłam jak miałam 2 lata, znałam na pamięć bajki i udawałam, że czytam :) podobno część rodziny nawet się na to nabierała póki nie zaczęłam zasypiać i z zamkniętymi oczami dalej "czytać".