#rPWMq

Ostatnio w pełnym marokańskim upale wspinałam się na górę z ruinami zamku. Byłam tam z mamą, ale powiedziałam jej, żeby została na dole, przy samochodzie, bo podejście jest dość niebezpieczne. Sama wybrałam się na „ścianę” porośniętą jakimiś drapiącymi krzakami. Pierwsza część była w miarę lekka, przeciskałam się między drzewami, później fragment ze zdradliwymi kamieniami, które co chwilę wysuwały się spod moich stóp i wywoływały kolejne minilawiny. W niektórych miejscach było naprawdę ciężko, ale w końcu dodrapałam się do miejsca, w którym skała była już w jednym kawałku. Tutaj zaczęła się konkretniejsza wspinaczka. Żar lał się z nieba, a ja wspinałam się po skałach jak nieustraszona. Kilka minut później byłam już niemal na szczycie, zrobiłam sobie odpoczynek na półce skalnej, napiłam się wody i ruszyłam dalej. Dojście do ruin było już lekkie, pozostało mi sforsować mur. Ułożyłam górkę z kamieni i stąd udało mi się dosięgnąć szczytu murka. Wciągnęłam się, przetoczyłam i spadłam po stronie zamkowego dziedzińca. Nic mi się nie stało, ale poleżałam sobie tak chwilę i przyjemnie zmęczona patrzyłam z uśmiechem w niebo. Wtem usłyszałam:
– Ej, córcia, nic ci nie jest?
– Nie! Mamo! Skąd ty się tu wzięłaś? Jak!?
– A bo cię tak długo nie było, to sobie poszłam taką drogą tam za drzewem i tak sobie spacerowałam i doszłam tam od frontu i tam jest otwarta brama, no to weszłam.

Noż kur...
ulalala123 Odpowiedz

Ja tam bym miała satysfakcje że przeszłam takim ciężkim"szlakiem" :)

Pers

Tia, szlaku to tam pewnie nie było skoro kamienie jej uciekały spod stóp i do tego po kamieniach musiała się wspinać na mur ^^

chcebycsyrena Odpowiedz

Od samego początku myślałam, że Ci się to śniło :D

Zwierzuch Odpowiedz

Podjęłam decyzję o szturmie na zamek

Yacsa80 Odpowiedz

Pamiętaj, że często nie liczy się cel, tylko droga, którą do niego przebyłaś. :)

Beztraumy Odpowiedz

Myślałam, że przez sen spadłaś z łóżka.

Dodaj anonimowe wyznanie