#rNBUZ
Budzę się, patrzę na zegarek godzina 11:30 postanowiłam więc, że nie będę budziła swojego lubego i pójdę wziąć prysznic, pech chciał, że poprzedniego dnia teść wymieniał drzwi i jeszcze nie było zamka. Zadowolona, że zaraz się rozbudzę odkręciłam prysznic, rozebrałam się i zaczęłam się kąpać, akurat odwrócona tyłem słyszę, że ktoś wchodzi do łazienki, pomyślałam, że mój chłopak bo zawsze lubił mi robić nalot na łazienkę akurat, gdy się kąpałam (wieloletni związek, norma) nic sobie z tego nie robiąc kontynuowałam w najlepsze, gdy wyszłam nikogo w łazience jednak nie było a drzwi zostały uchylone, doprowadziłam się do porządku, wchodzę do pokoju a luby śpi w najlepsze i nie wyglądał tak jakby kilka minut wcześniej wstał ( dosłownie jak Szopen po koncercie ) zeszłam więc na dół a w kuchni siedział tato mojego chłopaka nieco speszony ale jak zwykle w nastroju do żartów i sypie do mnie tekstem:
- mój syn ma szczęście, co do tego się nie myliłem ale siodło to Ty masz kochana
nie z tej ziemi.
Lekko w szoku nie wiedziałam co powiedzieć, więc na szybko odpowiedziałam ' dziękuje ' i uciekłam na górę, uwierzcie że do dzisiaj staram się unikać prysznicu w łazienkach bez zamków a na teścia patrzę inaczej niż zazwyczaj -_-
Przynajmniej masz siodło nie z tej ziemi😂
A jak dla mnie to było conajmniej nietaktowne. A wręcz obleśne.
Jak dla mnie! Jeszcze to określenie "siodło" 😷
Już daj spokój cnotko nieruszko ;p
Nie każdy ma tyle dystansu? Najwyższy czas się w niego zaopatrzyć.
Do mnie do łazienki weszła teściowa. Niby nic, bo też kobieta, ale jednak byłam spędzony jakiś czas w jej towarzystwie 😂
Speszona*^
trochę chamsko
Boziuniu, a mój polonista narzekał, że to ja piszę długie zdania ;D
Czy was też denerwuje ta moda na 'lubego' czy tylko to słowo istnieje!?
Istnieje. Na dodatek dłużej niż Ty, ja i pół anonimowych razem wzięte
też nie lubię tego określenia, jakoś mnie drażni od kiedy pamietam, a na anonimowych jest niestety nadużywane
Czemu moda?
Ja tam na swojego wolę mówić "mój luby". I jakoś nie zauważyłam, żeby była na to moda.
Hahah :D zakończenie najlepsze
PS Błagam, wiem, że forma "Szopen" jest dozwolona, ale to był przecież Chopin '-'
"szopen" to nie tylko nazwisko Chopina tylko tak się pisze/mówi odnośnie fryzury... Szopa... Chopin...gra słowna, Chopin nie miał szopy na glowie.
Ja bym się zbytnio nie przejmowała, męskiej natury nie oszukasz, ale ja to nie Ty :p Nie martw się, teść pewnie chciał rozładować sytuację, przecież coś musiał powiedzieć :)
Jedna kobieta z dystansem do Siebie. :p
Na twoim miejscu tradycyjnie zapadłbym się pod ziemię.
Pierwsze dwa akapity to 3 zdania. :0
Niektórzy tutaj naprawdę muszą się dojebać o każdą głupotę. Policz jeszcze ile jest kropek w całym wyznaniu i podziel się z nami tą wiedzą, bo nie zasne zanim się nie dowiem...