#r7Nab

Chodziłam do gimnazjum przy liceum, do klasy językowej. Co ważne, od lat nie ćwiczyłam na WF-ie i w drugiej gimnazjum przeniosłam się do grupy chłopców na zajęcia, które były w grupach, bo dziewczyn było za dużo. Przez te dwa lata zaprzyjaźniałam się z nimi dużo bardziej niż z którąkolwiek dziewczyną z klasy.

Było to około 4, może 5 lat temu. Byłam wtedy w pierwszej klasie liceum i tymczasowo po operacji jeździłam na wózku.

Zazwyczaj po szkole "jeździły" mną koleżanki z klasy. Dla nich było to ciekawe doświadczenie, a ja czułam się akceptowana dzięki temu.

Zazwyczaj pomagały mi się przemieszczać koleżanki, prócz przerwy po angielskim (były grupy międzyklasowe, a do naszej grupy trafiły tylko osoby ze starej klasy z gimnazjum), kiedy to pomagali mi moi kumple z gimnazjum. Nagle to stawałam się czołgiem, który robił "brum, brum!" i "taranował" gimnazjalistów.
nanadoo Odpowiedz

Jak byłam mała chodziłam o kulach po wypadku, nic nie robiło tak dobrze za zabawkową strzelbę :D

likeanangel

Ja też chodziłam o kulach i moi koledzy z klasy "walczyli" moimi kulami :)

TheEscapist

A ja szantażowałam ludzi, że jak mnie nie będą słuchać, to im przyłożę z kuli :D O dziwo działało :D

anoanonim

U mnie kolego chodził o kuli, no i te "gumki" dało się odczepić, więc z kolegami się rzucaliśmy na przerwach, aż rzuciłem w szybę
Nie, nie stłukła się... całkiem, ale pękała w rogu, na szczęście obyło sie bez konsekwencji 😊

poisonivy

Mojej klasie moja kula służyła jako wyrzutnia piórników,do czasu aż nauczycielka oberwała (niechcący) w głowę... Potem na czas lekcji zabierali mi ją i oddawali dopiero na przerwę.
:(

Maverick01

Strzelba? Snajperka też była z niej niezła ;p

Calamitas Odpowiedz

Grunt to pozytywni znajomi :D

Takjestemnowa Odpowiedz

Mieć czołg fajna sprawa :0

Jagienka Odpowiedz

Pozytywnie wprost! :D

ghgty Odpowiedz

Ehhh... Skąd ja to znam... Kiedy byłam w pierwszej gimnazjum, złamałam nogę, a że moja szkoła była na wszelaki sposób przystosowana do osób niepełnosprawnych, na wyposażeniu szkoły był wózek inwalidzki. I tak normalnie chodziłam sobie z gipsem do szkoły i jeździłam na wózku. Nigdy nie zapomnę driftów, które kończyły się krótko przed schodami, zawsze myślałam, że mnie zwalą z tych schodów.

TOOJAA Odpowiedz

Ja jak złamałam nogę w liceum to koledzy nosili mnie na rękach żebym mogła iść z nimi zapalić papierosa - kochani :)

Hehesznikov Odpowiedz

Tylko działa brakuje ;)

bialoczerwona Odpowiedz

Brum, brum? Jesteś pewna że byłaś w gimnazjum? ;)

Dodaj anonimowe wyznanie