Moi koledzy tego nie zrozumieją, więc trzymam przed nimi w tajemnicy, że jestem facetem, który wykonuje w domu wszystkie obowiązki domowe. Pranie, sprzątanie, gotowanie – wszystko na mojej głowie. Nie sprawia mi to kłopotu, lubię porządek i gotowanie, ale kumple z pracy mają staroświeckie poglądy i uważają to za babskie prace. Żyć by mi nie dali, gdybym się przyznał, że w domu to ja myję okna, a moja żona ogląda sobie w tym czasie seriale.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nic im do tego, ale szkoda, że znasz samych słabych facetów.
Jesteś kwatermistrzem. Nikomu nic do tego co robisz w domu.
O ile nie pozwalasz żeby żona zwyczajnie się tobą wyręczała we wszystkim to w czym problem
To jest najważniejszy punkt bo z wyznania można mieć co do tego spore podejrzenia.
Jakbyś powiedział mogłoby się okazać, że nie tylko Ty coś robisz w domu, a każdy się wstydzi.
fajnych masz kolegow, pozazdroscic ich partnerkom...
moze czas na zmiane srodowiska?
No i spoko, chcesz to robisz. A twoja żona robi cokolwiek?
Serio? To raczej Ty mógłbyś się śmiać z kolegów, że nie potrafią nic ogarnąć w domu czyli tam gdzie żyją i syfią tak samo jak ich żony. Jeśli naprawdę tak uważają to są mega żałośni i powinni się wstydzić. W ogóle rozważania jakie to super że myję w domu okna czy robię inne domowe rzeczy a jestem facetem też jest dość dziwne, bo to jest całkowicie normalna sprawa i nie powinno nigdy podlegać dyskusji to że sprząta każdy kto mieszka bez względu na płeć.
Trafiła jak szóstkę w totka ;)
Znalazła sobie służącego a sama nic nie musi robić wiec faktycznie jak wygrana na loterii.
to jest smutne, że doszliśmy do tego momentu, gdzie facet wstydzi się tego, iż jest schludny
Jeśli ci to pasuje ci im do tego.