Byłam w sklepie, kiedy mój mąż zadzwonił do mnie i bardzo przejętym głosem powiedział, abym natychmiast wróciła do domu, bo bardzo ważna sprawa jest i że koniecznie musi mi coś pokazać. Odłożyłam zakupy na miejsce i potykając się o własne nogi pognałam do domu myśląc, że stało się coś złego. Wpadłam do mieszkania i usłyszałam wołanie z sypialni: „Szybko! Dłużej nie wytrzymam!”.
Okazało się, że miłość mego życia, wybraniec serca mojego, mąż najukochańszy pragnął zademonstrować mi opanowanie przez siebie trudnej sztuki pisania SMS-ów za pomocą penisa w stanie erekcji.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mogłoby tak być, o ile twój luby ma penisa w obwodzie przypominającego ołówek.
Moje kondolencje.
Albo tablet z dużym ekranem.