#phZ3y

Opowiem wam historię którą usłyszałem od mojego taty.

Mianowicie kiedyś mój tata razem z kolegą wybrali się na mecz. Jechali sobie spokojnie przez jakieś pola i lasy. Kierowcą był kolega, który jest strasznie nerwowy za kierownicą. Nagle minęło ich auto w którym siedziało 3 nastolatków. Co jakiś czas hamowali gwałtownie przed autem taty i kolegi. Mogli przez to nie raz spowodować wypadek. Po około 5 kilometrach takiej jazdy było jakieś skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Wtedy kolega mojego taty nie wytrzymał.

Wyszedł z auta podszedł do tych śmieszków otworzył im drzwi. Wyciągną im kluczyki z stacyjki i wyrzucił w pole krzycząc do niech, że „Teraz to sobie chu** możecie hamować” po czym wrócił do auta i jak gdyby nigdy nic wyminął ich i pojechał sobie dalej na mecz.

Tak wiec nie denerwujcie osób, które jeżdżą spokojnie, bo możecie potem kluczyków szukać w polu lub Bóg wie gdzie jeszcze ;)

Ps. Nie wiem czy znaleźli kluczyki.
Goddaughter Odpowiedz

Przynajmiej dostali nauczkę :)

Rose21

A za co? Za to, że jechali zgodnie z przepisami? Bo gwałtowne hamowanie mieści się w przepisach KD.

Pulinka Odpowiedz

Jak ja nienawidzę takich kierowców, jak te dzieciaki... Raz mi zajechał drogę facet, mrugnęłam mu światłami i, jak widać, była to dla niego obelga, bo wlekł się, a jak go wyprzedzałam, to przyspieszał. Przestraszyłam się, bo było ich kilku w samochodzie i bałam się, że mi coś na światłach zrobi, więc zjechałam w boczną uliczkę.

PukPukKtoTam Odpowiedz

Może nadal szukają :)

KrwawyBaron Odpowiedz

Teraz czekamy na wyznanie "kiedyś jakiś facet wyrzucił nam kluczyki w pole"

kochamspaghetti Odpowiedz

Może dzięki niemu nie spowodują wypadku :D

nieglupiablondynka93 Odpowiedz

I bardzo dobrze. :)

Lewkonja Odpowiedz

Kiedyś zatrąbiłam na samochód pełen młodych chłopaków, z których najstarszy miał maksymalnie 16 lat. Najwyraźniej tatuś dał kluczyki (albo i nie dał, ale sobie wzięli) i zaszaleli. Nie było prawka, to nie wiedzieli, że powinni jechać przede mną :P

Mishaa Odpowiedz

Mi by się tak nie "włamał" do auta, drzwi się blokują automatycznie i da się je otworzyć od środka jak się 2 razy pociągnie inaczej nie puszczą :D

Dominique Odpowiedz

Pracuje ze mna chlopak z Ukrainy. Ktoregos razu pyta sie moich kolegow czy jak stoi na skrzyzowaniu, jest zielone swiatlo ale nie pali sie strzalka do warunkowego skretu w prawo to czy on moze skrecic. Chlopaki mu wytlumaczyli jak to dziala po czym on stwierdza "aaaa to dlatego wszyscy na mnie trabili... a ja czekalem na te strzalke". Dziwie sie ze tylko trabili i nikt do niego nie wysiadl by go doedukowac :)

Stivi90 Odpowiedz

Sytuacja z wyrzuconym kluczykiem

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie