#ov5Q8

Mój chłopak postanowił oświadczyć mi się publicznie. Nie chciałam jeszcze się zaręczać, ale widziałam, że niektórzy to nagrywają, więc musiałam coś szybko wymyślić, żeby go nie upokorzyć. Postanowiłam, że zemdleję. On wygłaszał na kolanach romantyczną przemowę, a ja upadłam. Nie poszło mi najlepiej, bo uderzyłam się w głowę i naprawdę straciłam przytomność. Obudziłam się w szpitalu. Wszyscy znajomi myśleli, że zemdlałam z wrażenia i założyli, że jesteśmy już zaręczeni. Dopiero tydzień później udało mi się wszystko odkręcić.
Uzurpatorka Odpowiedz

Gdybym była facetem, oświadczyłabym się na bungee. Z nożyczkami w jednej ręce. Tak na wszelki wypadek ;)

Temeraire

Nożyczki na linkę swoją czy przyszłej niedoszłej narzeczonej?

Androg

Powodzenia w odcieciu liny od bungee zwykłymi nożyczkami

Uzurpatorka

Temeraire, powiem tak...
Jakiej niedoszłej narzeczonej?

Temeraire

"Gdybym była facetem, oswiadczylabym się..."

Chwilkę w takim razie, bo może nie do końca rozumiem :)

Uzurpatorka

Niedoszłej by nie było.
Albo byłaby narzeczona albo denatka

mordimer0madderdin Odpowiedz

tak się zastanawiam, dlaczego tak wiele par nie rozmawia o różnych rzeczach, dla mnie to niepojęte, z moim facetem nie jestem długo bo jakieś 1,5 roku, ale już od dawna wiemy jakie mamy spojrzenie na temat zaręczyn, ślubu czy dzieci, od początku mówiłam, że nie podobają mi się oświadczyny publiczne, ani przy rodzicach, ani że nie chce brać ślubu przez najbliższe 10 lat, mój facet ma takie samo zdanie, a obgadanie wszystkiego naprawdę sporo ułatwia:)

Ankaaa

U mnie jest to samo. Zawsze, kiedy słyszę coś w stylu "w ogóle się nie spodziewałam", to się zastanawiam JAK?! Ja rozumiem, że para nastolatków może o takich rzeczach jeszcze w ogóle nie myśleć i spoko, mają czas, ale nie jestem w stanie pojąć, jakim cudem dorośli ludzie mogą w ogóle o tym nie rozmawiać... Że tak w ogóle, przez kilka lat, żadnej rozmowy o przyszłości, nic...?

ogienek Odpowiedz

Czy tylko ja uważam, że W OGÓLE nie powinno się oświadczać publicznie?

Bongo Odpowiedz

Nie chciałaś mu odmówić, żeby go nie upokorzyć? Oświadczając się publicznie sam podjął to ryzyko. Lepiej zwodzić faceta przez tydzień?

Dewonyyy

A co w tym złego? Niestety dla faceta to straszne upokorzenie, dlatego uważam, że zaręcZyny albo powinny być obgadane przez obie strony albo wykonane bardziej prywatnie

Martyna98

Nie jest powiedziane, że zwodziła faceta przez tydzień, tylko że znajomi założyli, że przyjęła zaręczyny i między znajomymi udało jej się to odkręcić tydzień później. Tak mi się zdaje 😃

Redhairdontcare Odpowiedz

Może dostanę za to minusy, ale niech mi ktoś wytłumaczy jak można nie być gotowym na oświadczyny? Jesteś z kimś z kim nie wiążesz przyszłości? Po co w takim razie marnujesz czas? A jeśli chcesz z nim być to pierścionek nic nie zmieni, po co odstawiać jakąś szopkę.

powinnamsieuczyc

Czasami ludzie są z kimś i o tym nie myślą za bardzo. Są bo są. Tak samo z praca - pracujesz gdzieś kilka lat i dopiero po upływie dużej ilości czasu "budzisz" się i zauważasz, ze tak naprawdę nie wiesz co robisz w tym momencie swojego życia i zastanawiasz się kiedy straciłaś nad nim kontrole. Been there
Takie oświadczyny mogą być tym przebudzeniem

powinnamsieuczyc

Druga sprawa jest taka, ze facet mógł jej się oświadczyć po np. 11 miesiącach związku, a dla niej ten okres jest zdecydowanie za krótki i służy poznaniu drugiej osoby a nie budowaniu wspólnej przyszłości

Redhairdontcare

Hmm, rozumiem Wasze argumenty, jednak nadal oświadczyny to bardziej umowa słowna. Ślub jest planowany przez obie osoby, na niego można nie być gotowym.

Oczywiście rozumiem, że można odrzucić zaręczyny, ale dla mnie to równoznaczne z zerwaniem. Bałabym oświadczyć się drugi raz.

Nie mówię oczywiście o takich ekstremalnych przypadkach jak oświadczyny po tygodniu, ale dla mnie rok to już bardzo dużo czasu :) w końcu tyle już jestem z moim chłopakiem i nie obraziłabym się za takie poważne wyznanie :D

Ankaaa

Ale zaręczyny przecież oznaczają ślub w dość niedalekiej przyszłości, wiec jak można być gotowym na jedno, ale na drugie już nie? :D
Ja ze swoim chłopakiem jestem 4 lata i nie uważam, żeby to był dobry moment na zaręczyny, bo nie planujemy się pobrać przez najbliższe kilka lat, wiec byłoby to co najmniej bez sensu ;)

SzalonaOna09

Dla mnie zaręczyny wcale nie wiążą się ze ślubem. Dla mnie to po prostu coś w stylu obietnicy "kocham Cię i chce z Tobą być". My z narzeczonym planujemy ślub za bardzo długi czas. Zareczyliśmy się, żeby umocnić nasz związek, jakby podnieść go trochę do wyższej rangi bardziej formalnego związku, że ślubem nie ma to nic wspólnego.:)

SzalonaOna09 Odpowiedz

Dlatego uważam, że należy wcześniej o tym porozmawiać. Gdy byliśmy już pół roku razem, napomknęłam temat zaręczyn. Powiedziałam, jak chciałabym, żeby wyglądały, że chce zostać zaskoczona i że już jestem gotowa. O terminie oświadczyn nie wiedziałam, a były takie, jak sobie wymarzyłam. :)

Vstorm Odpowiedz

Oświadczyny publicznie, to najgłupszy pomysł jaki może wpaść do męskiego mózgu. Raz że dziewczyna może nie być jeszcze gotowa, a dwa co mnie najbardziej dotyczy. To nie obchodziło by mnie to, że ktoś się oświadcza. Tylko dalej bym się śmiał ze znajomymi, rozmawiał. I waliło by mnie to, że ktoś prosi o ciszę. Nie po to idę do lokalu, w którym płacę za to żeby być cicho.

Luuuuuuzik

Bo przeciez takie oswiadczyny zdarzaja sie co najmniej 5 razy w ciagu dnia ,po kilka godzin najmniej.

Vstorm

I po ch*j ten twój idiotyczny komentarz? Ja napisałem, sytuację kiedy właśnie się wydarzają, a nie statystykę ile razy dziennie. Jak ci się tak nudzi i nie masz co robić, tylko pisać idiotyczne odpowiedzi, to weź się rozbierz i popilnuj ubrania.

Luuuuuuzik

Mogłabym ci zadac to samo pytanie, ale napewno nie w taki ordynarny, pozbawiony jakiejkolwiek kultury i logiki sposób. Nie wiem co jest z toba nie tak, ale zgaduje ze wiele rzeczy.

Gdziestybyl Odpowiedz

Nie mogłaś mu wcześniej tego wyperswadować? Może oświadczył się, bo myślał że ty tego też chcesz i chciał byś była szczęśliwa?

maddvv

Gdziestybyl ma troszkę racji. Warto rozmawiać o takich rzeczach z partnerem/ką, aby nie doszło do m.in. powyższych nieporozumień.

Martyna98

Z drugiej strony możliwe, że wcześniej nawet nie wspomniał o zaręczynach. Autorka się tego nie spodziewała, więc pewnie nawet nie przyszło jej na myśl, żeby coś o tym wspominać.

Senac Odpowiedz

Ups po tym gość powinien paść

Ferest Odpowiedz

Czytając historię i opowiadanie widzę paradosk. Ogrom kobiet chce by mężczyzna zaskoczył je w kwestii oświadczyn. Jednak co do czego przyjdzie to wielki lament, że to nie tak miało być.
Nie wyklucza to rozmawiania co do preferencji. Mniej lub bardziej dosłownie.

Linux

@ronkastonka chyba, że wcześniej ten temat był poruszany na osobności i obie strony chcą oświadczyn

Ferest

@ronkastonka
Akurat każdy ma swoje preferencje co do formy oświadczyn. Tego tyczy się moje ostatnie zdanie - trzeba rozmawiać o tym.
Jako chłop sam bym nie wpadł na pomysł i wolałbym publicznie tego nei robić. Jest wiele rzeczy, z których można zrobić przedstawienie - jednak to jest chwila tych dwóch osób.

Dodaj anonimowe wyznanie