#ofKxe
Był leniwy weekend. Leżeliśmy z Tomkiem na jego łóżku i oglądaliśmy jakieś internetowe koty, gdy przyszła mi chęć na spontaniczny gest sympatii w postaci lodzika-niespodzianki. Wcisnęłam się pod koc i zabrałam się do roboty. Gdzieś tak w połowie mojej ciężkiej pracy, usłyszałam, że drzwi się otworzyły i do pokoju wkroczył Przemek - współlokator mojego bojfrenda. Zastygłam licząc na to, że może nie zorientuje się, że pod grubym kocem, centralnie na wysokości jego moszny znajduję się ja, nieruchoma jak kamień, z penisem wetkniętym aż do tchawicy i jajkami smyrającymi mnie po brodzie.
Przemek rozsiadł się na krześle i w najlepsze zaczął gadać z Tomkiem. Podczas gdy ja pociłam się obficie i usiłowałam złapać oddech bez wyciągania przyrodzenia z ust, oninomówili kwestię prezentu dla kumpla, który miał mieć niedługo urodziny, ustalili kto następnego dnia gotuje obiad i wdali się w krótką dyskusję na temat przewagi miecza świetlnego nad deskolotką.
Na koniec Przemek wesoło krzyknął:
- Dobra, fajnie się gadało, ale muszę już lecieć, bo świat mnie potrzebuje! No, to trzymaj się Tomek. I Ty też, Ewka! Widzimy się potem.
I wyszedł. Myślałam, że albo umrę w wyniku niedotlenienia związanego z zadławieniem się prąciem w stanie wzwodu, albo najzwyczajniej zapadnę się pod ziemię ze wstydu...
ten twój Tomek to jakiś idiota, że nie spławił kolegi
@Azorr tymi prowokacjami schodzisz na coraz to niższy poziom :P , tak dwa tygodnie temu jeszcze trzymały poziom a teraz..
Co za burak i cham.
Jeden burak, drugi cham. ;)
"gdy przyszła mi chęć na spontaniczny gest sympatii w postaci lodzika-niespodzianki" haha piekne : D
Uśmiałam się!!! 😂😂
A ja tam śmiechłem. Genialnie napisane!
Typowy śmieszek. Nie minusujcie go.
I podczas całej tej rozmowy z kumplem prącie mu nie oklapło?
Taka dziewczyna to skarb
Pozdrawiam cię autorko
Obrzydliwe...