#oW5Wv
Akcja właściwa: Prawie 20 lat temu kilkuletnia mua stała sobie w dużym pokoju i oglądała wieczorynkę. Moja młodsza, kochana siostrzyczka wbijała właśnie kolejny level w sztuce chodzenia, wędrując wzdłuż fotela i chwytając się czego popadnie - w tym również moich ubrań. W pewnym momencie poczułam, że chwyciła się moich spodni, które pod wpływem jej ciężaru odkryły mój szlachetny półdupek, jednak zaaferowana losami Reksia nie zwróciłam na to uwagi.
Zgodnie z relacją naszej mamy w następnej sekundzie moje oczy dosłownie wyszły z orbit.
Dlaczego? Otóż kochana siostra z niewyjaśnionych do dziś powodów postanowiła wykorzystać swoje wszystkie cztery zęby i najzwyczajniej w świecie ugryzła mnie z całej siły w tyłek.
Efekt był taki, że resztę wieczoru przesiedziałam zapłakana, przykładając chłodną łyżkę stołową do miejsca zbrodni, a wielki siniol trzymał się tam ponad miesiąc i zaliczył wszystkie kolory tęczy.
Mama do końca życia wspominała moje oczy opuszczające oczodoły i powtarzała, że nigdy nie widziała niczego podobnego. A siostrze do dziś zdarza się podejść do mnie bez słowa, powąchać moją rękę i na koniec stwierdzić, iż pachnę jak kurczak. Dobrze, że już razem nie mieszkamy.
Taka samą przypadłość do gryzienia miał mój brat i kuzyn , a że są w podobnym wieku często się nawzajem odwiedzaliśmy .
Pewnego dnia z nienacka któryś z nich ugryzł w pośladek mojego wujka , wujek odruchowo odwrócił się i sprzedał klapsa zbrodniarzowi w momencie gdy dzieciak zaczął płakać zorientował się ze to nie jego syn a mój brat . Sam ze strachu o mało się nie popłakał . Młodemu nic nie było , a mama mogła cieszyć się faktem ze po tym zdarzeniu młody już nigdy nikogo nie dziabnął .
Popłakałam się ze śmiechu 😂
Toż to mała pirania!
Przypomniało mi się wyznanie chłopaka, który był taki zazdrosny o mamę, że aż ugryzl sprzedawcę w zad :D
Przypomniał mi się hit internetów sprzed dekady, Charlie bit me 😁
Starsza siostra mojej matki gryzła ją w tyłek zawsze jak siadała na nocniku, bo jak to tak robić siku do nocnika, tylko miękkie fryty tak robią.
Moja siostra, lat 9, ostatnimi czasy zwykła wchodzić na mnie i... lizać mnie
Myślałam, żo coś Ci wbije w tyłek, a nie się w niego wygryzie :/
Wyznanie na miarę "badziebadla" i "kalafijora" XDDD
Mnie ksiądz podgryza tam gdzie nie hce