#nKdxU
Wrócił nad ranem. Mama zostawiła mu klucz pod doniczką, żeby nie musiał mnie budzić w nocy, tylko mógł sobie wejść po cichu. Niestety alkohol odebrał mu zdolność logicznego myślenia i co zrobił tata? Wykopał ziemię i wywalił kwiat z tej doniczki, bo przecież tam miał być klucz.
Wkurzył się, że go nie znalazł i poszedł na ogród walić w okno od tarasu. Otworzyłam mu i dostałam opieprz, że jeszcze nie śpię. Potem tata już w swoim łóżku, ja w swoim, cisza i nagle:
- Karoliiiinaaaaa!!
- Co tata, co się stało?!?!
- Dobranoc!
I zasnął. Rano niczego nie pamiętał.
Skoro poszedł sam na taką imprezę, to dobrze, że w ogóle wrócił :D
grunt, że tatuś o Tobie pamiętał i powiedział ładnie dobranoc :D
Poniósł go melanż
Czyli nie tylko u mnie w rodzinie trzyma się klucz pod doniczką :)
Hahahahhah takie historie zawsze mnie śmieszą :D
Wspaniały tatuś ;D
Mój jak wraca z imprezy i nie daj ktoś zamknie drzwi to wali mi w okno póki soe nie obudzę. Jak tylko wejdzie prosi o kolację (niezależnie od godziny). Posłuszna ja, idę do kuchni, trzaskam lodówką, szafkami i talerzami co jakiś czas ukradkiem zerkając czy już zasnął. Jak nie zasnął to trzaskam dalej, a jak zasnął to i ja mogę iść dalej spać. Rano "Nie pamiętam"
Może chciał się pobawić w ogrodnika :))
.
.
Slodko :D