#mwfUE

Od ponad trzech lat w internecie przedstawiam się jako chłopak. W pewnym momencie nie tylko tam, bo przez około rok miałam ścięte włosy na krótko, ubierałam się i zachowywałam jak osoba płci przeciwnej, czułam się dobrze. Teraz, pomimo typowo dziewczęcego wyglądu i zachowania, w internecie dalej mówię o sobie jak o chłopaku. Denerwujące jest to, że czasami czuję się jak dziewczyna, ale znaczną przewagę ma u mnie poczucie „męskości”. Nie wiem sama, co powinnam o tym myśleć. Anonimowe w tym jest to, że zwyczajnie nie mam komu o tym powiedzieć, a naprawdę miałam potrzebę wygadania się.
karlitoska Odpowiedz

Wyrobiłaś sobie jakieś alter ego i się w tym pogubiłaś. Zastanów się po co tak rozgraniczasz „typowo dziewczęce zachowania”, może byłaś wychowywana w konserwatywnej rodzinie? Bo wiesz, można malować paznokcie na różowo, a potem iść grać w nogę albo jeździć na motorze, to nic nie znaczy. Typowe dziewczęce zachowania, których żaden chłopak nie ogarnie to: rodzenie dzieci, karmienie piersią. Typowe męskie zachowania: sikanie na stojąco (chociaż tu od biedy można polemizować).

norskemeg

Dokladnie. Bycie chlopakiem to nie "krotko sciete wlosy", a bycie dziewczyna to nie ubrania. Jeszcze nigdy nie widzialam wypowiedzi kogos trans lub non-binary itd. kto mowilby o byciu jakas plcia inaczej niz wymienianie stereotypow. Dlatego mysle, ze te osoby trans itd. po prostu to lubia. Lubia grac jakas role lub byc czescia LGBT, ale wcale nie sa inna plcia, sa swoja biologiczna plcia i to zawsze widac. Ale nie hejtuje, nie zmieniam im zaimkow tylko to omijam ten temat. To ich sprawa. Jestem otwarta na to co maja do powiedzenia, ale nigdy nikt mi nie pokazal, ze sie myle (choc nie wchodze z nimi w dyskusje, tylko potakuje).

karlitoska

norskemeg a ja widziałam wywiad z transwestytą, który urodził się jako mężczyzna, na etapie wypowiadania się był już kobietą i mówił, że najbardziej jest mu żal, że nie może doświadczyć bycia matką. Chociaż zgodzę się, że mi raczej też w pierwszej kolejności kojarzą się treści gdzie mężczyzna skupia się na byciu wyuzdaną kobietą i głowy aspekt kobiecość kręci się wokół bycia sexi.

Dragomir Odpowiedz

Może jestem starej daty, ale przynajmniej wiem jaką mam płeć. To cecha, która u Millenialsów jest stała i wiadoma, u młodych to jest raczej zmienna i zależna (od dnia, pogody, pory roku, konstelacji Merkurego itp.).

norskemeg Odpowiedz

Wytlumaczysz co to znaczy "czuc sie jak dziewczyna lub chlopak"? Czyli jak?

Czaroit Odpowiedz

Mam pytanie do przemyślenia dla tych, którzy mają podobny problem: co by to zmieniło w Waszym życiu, gdyby ludzkość nagle przestała przywiązywać wagę do płci? Ale tak całkowicie. Mamy tylko jeden zaimek, ten sam workowaty ubiór, tę samą fryzurę dla obu płci. Nikogo nie obchodzi, co masz między nogami, jak się identyfikujesz, jakie masz rozterki. Nie ma sposobu, by bezbłędnie określić cudzą płeć.

Czy takie rozwiązanie przyniosłoby ulgę? Wolność? Spokój? Czy może byłoby jeszcze bardziej frustrujące? Czy coś by dodało, czy jednak coś odebrało? Jeśli tak, to co?

Polecam pobawić się tą fantazją i poczuć siebie w takim świecie. "Pożyć" w nim kilka dni, podoświadczać w wyobraźni siebie, jako istoty uwolnionej od presji jakiejkolwiek identyfikacji płciowej.

To ćwiczenie może dostarczyć zupełnie nieoczekiwanych wniosków.

Dragomir

No weź. Araby i Murzyny chyba mają prawo wiedzieć kogo gwałcić. A normalni ludzie też by woleli zagadać do "właściwej" osoby, a płeć ma tu kluczowe znaczenie w świetle preferencji.

Dodaj anonimowe wyznanie