#mp48r
Nagły wzrost kosztów za telefony w firmie. Na polecenie dyrektora ściągnięto bilingi i pani w sekretariacie rozpoczęła badanie, które z numerów niesłużbowych się powtarzają. Nagle w sekretariacie pojawiły się różne osoby z prośbą o to, by przymknąć oko na niektóre numery. Pojawiły się nawet propozycje korupcyjne...
Wyciągnięto powtarzające się numery i każdy szedł do dyrektora ze swoim telefonem komórkowym, by wyklikać te najczęściej wybierane numery. U kogo był numer, ten – wiadomo – winien.
Osobą, która najbardziej nabijała w firmie rachunki, była jedna z kierowniczek, która wciąż narzekała, jak dużo ma pracy i jak dużo zostaje po godzinach w pracy. Zostawała. By na koszt firmy plotkować z koleżankami przez służbowy telefon.
Po „Akcji bilingi” rachunki spadły o 1/3.
Pukałbym
Głową w ścianę chyba