Za gówniarza razem z kolegą znaleźliśmy telefon, więc zadzwoniliśmy pod kontakt o nazwie „mama”. W zamian za telefon zażądaliśmy sześciopak piwa. Telefon okazał się własnością syna mojej sąsiadki, która o wszystkim powiedziała mojej mamie. Sześciopaka nie dostaliśmy, ale srogi opieprz i szlaban od rodziców za głupie pomysły i owszem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mali a juz zbaczali na droge grzechu
A poznała was zapewne po głosie...
Pewniejsze, że poszli ten telefon oddać i wtedy ich poznała ^^