#kjc7a
W pewnym momencie poszła plotka, że jest pedofilem. Znałam całą "ekipę" księdza Michała. Wszystkich ministrantów, całą scholę i dzieciaki bez ugrupowań, które po prostu się z nim bawiły. Nikt z nich nic nie wiedział, bo to były bajki wyssane z palca. Gość miał mentalność dziesięciolatka. Plotka poszła od dorosłych. Od moherów, które nie rozumiały, że ktoś po prostu może mieć dobry kontakt z dzieciakami i pomimo dwudziestu paru lat potrafić zachowywać się jak gówniarz.
Księdza odesłali.
Boli mnie to do dziś i wnerwia mnie, gdy widzę, jak ktoś szkaluje księży, że wszyscy to pedofile, chociaż sama od dawna nie byłam w kościele. Stereotypy czasem są bolesne nawet dla osób postronnych.
Warto o takich sprawach mówić, jeśli są dowody to wtedy można mówić o pedofilii, a nie puszczać plotki.
Gość miał mentalność 10-latka, został dopuszczony do pracy z dziećmi - i Ty nie widzisz w tym nic złego?