#k7mDi
Ostatnio moja młodsza siostra dostała 4 ze sprawdzianu z matematyki, więc dostała szlaban na komputer. Będzie mogła go używać dopiero wtedy, kiedy dostanie 5 z następnego sprawdzianu powiązanego z "królową nauk".
Boję się im powiedzieć, że jestem humanistką. Chyba mnie za to zjedzą... Już zastanawiam się jakie rzeczy wpakować w mój podróżny plecak.
Madagaskar to dobre miejsce na ucieczkę przed matematyczną rodzinką, prawda?
Właśnie to jest lekka przesada ze strony rodziców, owszem powinni pilnować tego by dziecko się uczyło, ale powinni je też wspierać a nie dawać szlabany za to, ze dziecko przyniosło 4 ze sprawdzianu.. Teraz rodzice patrzą na to, żeby ich dziecko było "idealne" we wszystkim i patrzą im planować zycie nie licząc się ze zdaniem dziecka..
Prawda jest taka, że nie każdy może być inżynierem. ;)
Ja jestem dosyć dobrą uczennicą, ba na koniec tamtego roku szkolnego miałam najlepszą średnią w klasie.
Moja mama była średnia 3/4 max, mój tata był lepszy przynosił często 5 (czasy gdy 6 nie było).
Nie dawno przyniosłam moją pierwszą w życiu 3, z polskiego który idzie mi najgorzej mimo, że mam 5.
To było ze sprawdzianu gdy jeszcze siedziałam z takim chłopakiem który ciągle ściągał (te same grupy na kartkowkach itd.), ten sprawdzian był drukowany, grupa a i b. W większości zadań zamkniętych odpowiedzi były te same tylko w innej kolejności, więc ów kolega postanowił wyrywać mi dosłownie kartkę i sprawdzać odpowiedzi (dodam, że nasza polonistka jest taka zajęta tym co robi na komputerze, a często poprostu ogląda sobie buciki na allegro (!) Więc całej sytuacji nie widziała), przez co nie zdążyłam napisać dużo w zadaniach otwartych, stąd ta słaba ocena.
Gdy powiedziałam rodzicom (najpierw mamie) o tej ocenie, zaczęła się na mnje drzec, że się zapuszczam w nauce! Że za dużo gram w te głupie gry!
Była mniej zdenerwowana niż gdy dostałam jakąkolwiek 1, bo 1 można poprawić, a 3 nie.
Gdy powiedziałam tacie, odebrał to, że tak powiem na lajcie, i powiedział, ze "Ee tam, nadrobisz lepszymi ocenami"
Morał z tego taki, że moja mama (a i juz jest z nią trochę lepiej, nie reaguje tak na oceny), która nie była w szkole lepsza ode mnie, wymaga odemnie nie wiadomo czego, a mój tata (tutaj sama nie wiem), albo ma w dupie moje oceny, albo jet bardzo wyrozumiały :)
Ja akurat mam takie szczęście do matmy, że na klasówce robię zadanie dodatkowe najlepiej z całej klasy, a robię kilka głupich błędów w dodawaniu, więc dostaję 4+... Ale na szczęście ostatnio udaje mi się przełamywać moją klątwę :)
A moim zdaniem to nie jest przesada. Lepiej niech dziecko wie, że musi się nauczyć na 5 niż dostawać ciasteczka na pocieszenie za 1 ;w;
@Rubin Taak bo na pewno strach przed przyznaniem się do większego zainteresowania naukami humanistycznymi jest dobre! brawo! a 4 równa się 1! dlatego najlepiej dziecku dać szlaban za dobrą (jak nazwa wskazuje) ocenę! taaak!
@Dyktana nie napisałam nic o przyznawaniu się do większego zainteresowania naukami humanistycznymi bądź, że "4 równa się 1". To była moja odpowiedź do komentarza, więc powiedziałam co sądzę na temat ogółu...
Jeju, współczuje! Ale nie bój się powiedzieć im tego, że wolisz przedmioty humanistyczne. Może zaczniesz urozmaicać swoimi doświadczeniami rodzinne obiady ;))
"Ostatnio moja młodsza siostra dostała 4 ze sprawdzianu z matematyki, więc dostała szlaban na komputer. Będzie mogła go używać dopiero wtedy, kiedy dostanie 5 z następnego sprawdzianu powiązanego z "królową nauk". " Jeju. Ja nawet trójki ze sprawdzianu nie dostanę! U twoich rodziców, to bym już komputera na oczy nie zobaczyła. I jak można karać dziecko za to że dostało pozytywną ocenę, bo wymagania rodziców są wyższe?!
A tam walić to że wywołałaś katastrofę w Czarnobylu,to co że jesteś dżihadystką i wysadzasz niewiernych,to co że to ty spowodowałaś atak na World Trade Center! Nie obchodzi nas to że prowadzisz handel żywym towarem! dostałaś ocenę 4?! (która jest oceną,jak nazwa wskazuje,dobrą) jesteś najgorszym zbrodniarzem wojennym!
Dzisiaj 4 z matematyki,jutro pisanie wierszy!
Rozumiem, że można by się wstydzić przyznać np. że masz dziwczynę albo że wkrótce wyjeżdżasz na dżihad albo handlujesz maryhą w podstawówce, ale żeby wstydzić się przyznać do bycia humanistką?
Śmiało nie bój się!
Ciekawa jestem skąd się to u ciebie wzięło że wolisz przedmioty humanistyczne, bo myślałam że te preferencje się dziedziczy.
Moi rodzice to humaniści, a ja nienawidzę polskiego, choć lubię czytać i najbardziej na świecie kocham biologię i chemię :D
Moj tata, siostra i brat to scislowcy, mama.. No coz, jest zwykla krawcowa i do zadnej grupy nie nalezy. Ja natomiast jestem humanistka:P
mój tata miał 100% z matury.. ja mam banie z matmy na półrocze xd
Znam to! Mama chemiczka, dziadkowie matematycy, siostry mamy tak samo, wszyscy nauczyciele ścisłych przedmiotów, a ja jedna historyczka... Zarówno oni, jak i ja przeżyli moje wybory życiowe, u Ciebie też się uda, zobaczysz! :)
@Barbarossa, tak się składa, że jestem na studiach i nikt mi dzienniczka z ocenami nie sprawdza, w sumie, nikt mi nigdy nie sprawdzał :D Obecnie jestem na studiach historycznych, jakoś zdaję sesje i nie jest najgorzej ;)
Lepiej na Seszele XD btw chora sytuacja
Ile bym dała za 4 z matmy...
W drugiej liceum miałam 2 i to ledwo, poszłam na fajne korki i jadę na 4. Spróbuj,na prawdę warto wydać trochę kasy.
Hmm ... Może spróbuje poszukać jakiejś oferty :D
Pewien facet na yt tłumaczy matmę. Tylko, że nie pamiętam, jak się nazywa.
Madagaskar? Jezu, ja bym do Chile uciekła przed taką rodzinką.