#jrmY2
Kiedy mój tato był młody, mój dziadek mieszkający w Stanach często wysyłał mu paczki z zabawkami, słodyczami itp.
Kiedyś w takiej paczce przyszły między innymi takie dziwne, włochate brązowe "jajka". Nikt nie wiedział co to może być. Moja babcia domyśliła się, że są to ziemniaki, ale pewnie jakaś "amerykańska odmiana". Ugotowała je, ale były jakieś takie zielone, za miękkie, słodkie i w ogóle niedobre.
To nie były ziemniaki...
To było kiwi...
"Wlochate brązowe" - myslalam ze kokos :D
A mój zbesczeszczony mózg pomyślał o czymś innym...
@jestemziemniaczkiem o ziemniakach? 😂
ja tez hahah😂 i sie zdziwilam czemu zielone
Ja o odwłoku pająka D:
A ja że pająki
Ah,te babcie takie światowe :D
Podobnie miał mój tata, jedyna różnica, że z popcornem. :) Przyszła paczuszka, opis jak to zrobić i uwaga "PRZYGOTUJCIE PRZYKRYWKĘ NA GARNEK", nikt nie wiedział po co, ale była obok, zrozumieli dopiero jak zaczęło strzelać. :D
Swoją drogą, ciekawe jak by smakowało gotowane kiwi
Motyw ze świata według kiepskich, Walduś kupił amerykańskie ziemniaki - kiwi. Poza tym nie wydaje mi się by kiwi przetrwało taką podróż. Paczka z Polski do UK idzie tydzień. Do dopiero ze Stanów. Nie wierze w to wyznanie.
Nie żeby coś... ale jestem ciekawa jak smakuje ugotowane kiwi xD
Przypomina mi się odcinek "Świata według Kiepskich" :)
Miałam to właśnie napisać ;p
"Oooo, patrz mamo. Tato kupił mi duuużo chomików"
Kiwi kiwi kiwi, a ziemniak ziemniakowi ziemniakiem!
Komentarz wywołał u mnie uśmiech na twarzy, w przeciwieństwie do wyznania :D
"Tym się świat nasz różni choć inaczej radio trąbi,
że ludzie ludziom ludźmi
a zombie zombie zombie..."
Kiwi kiwowi kiwem ;D
Myślałam że to będzie jakaś zabawka czy coś 😂