#jBre6

Kilka lat temu wyszła gra Sims 3, w którą zaczęła śmigać moja kilkuletnia wówczas siostra. W grze chodzi o założenie rodziny i dbanie o dom, taka zabawa w rodzinę na PC. Owe ludziki, którymi można sterować, wydają dźwięki typu: "łabadabaduu", "ambi brokola" itp. To wymyślone przez autorów okrzyki - wydaje mi się, że chcieli uniknąć w ten sposób dodatkowych plików dźwiękowych i uprościć grę - słychać w tych dźwiękach bowiem emocje.
Ale o co chodzi?
Moja siostra myślała, że to angielski. Ja nie dość, że z błędu jej nie wyprowadziłem, to jeszcze "tłumaczylem" jej jako dobry, starszy brat, co oni mówią. Trwało to prawie całe wakacje i uzbrojona w taką "wiedzę" poszła do szkoły.

Najlepsze (albo najgorsze) jest to, że nie zdążyłem - w sumie zapomniałem - jej powiedzieć, że to nie angielski.
Nie odzywała się do potem do mnie ponad miesiąc i do teraz ma mi to za złe. Jak chcę jej w czymś pomóc, to uszczypliwie rzuca: "Jak z angielskim?" :D
wyzwolonaa Odpowiedz

Jesteś obrzydliwym mizoginem, jak w ogóle można coś takiego zrobić kobiecie?

Dodaj anonimowe wyznanie