#ievO6

Kiedy studiowałam, nie miałam zbyt dużo pieniędzy. Wieczorami wychodziłam na miasto i szukałam drobnych pieniędzy w automatach sprzedających bilety. Przynajmniej złotówkę dziennie na pączka uzbierałam. Czasem znajdowałam dwa złote, czasem więcej niż piątkę. Na widok każdych dwudziestu groszy miałam banana na mordce!
Teraz mam 28 lat. Straciłam pracę, szukam nowej. Mam jakieś tam oszczędności, ale przeznaczone na remont i wolałabym ich jak najdłużej nie naruszać, dlatego wczoraj i dziś, jak za dawnych lat ,spacerowałam szukając pieniędzy w automatach. Zarówno wczoraj, jak i dziś z uzbieranych pieniędzy stać mnie na cały okrągły bochenek dobrego chleba.

Wydaje mi się, że głowę na karku mam, więc liczę na to, że szybko znajdę nową pracę. Trzymajcie kciuki!
egzemita Odpowiedz

Tylko przed tym bochenkiem porządnie umyj i zdezynfekuj ręce bo widziałem że bezdomni wpadli na ten sam pomysł. Można też szukać przy parkomatach stojących blisko trawnika bo jak upadnie 10 groszy w trawę mało komu chce się szukać wśród psich gówien.

bazienka

nie wiem, czemu minusujecie, egzemita ma racje, w obu kwestiach
na pieniadzach jest wiecej syfu niz w muszli sedesowej
a parkomaty tez sa dobrym pomyslem
ogolnie wszelkie urzadzenia typu "wrzuc monete", rowniez automaty z napojami czy przekaskami

Dragomir

Ja go minusuję bo to jest idiota.

hot16siedlce

Bo ma inne zdanie od Ciebie xd

Selevan1

Tja. Kiedyś chcąc zapłacić zablokowało mi się pięć złotych. Wpadłem na pomysł przepchneicia wszystkiego oprawkami do okularów, i poszło. Wypadło jakieś ponad dwadzieścia złotych i guzik. Menele blokują te biletomaty jakimś gownem żeby właśnie to się działo.

Dragomir

Nie że ma inne zdanie tylko pisze jak potłuczony, często bez sensu, wplata chamski wątek seksualny tam gdzie w ogóle to nie ma, prezentuje prymitywne poczucie humoru i prawdopodobnie jest trollem internetowym. Dość powodów.

JoseLuisDiez Odpowiedz

Jeśli w mieście są automaty do biletów, tzn. to musi być jakieś większe miasto, w małych nie ma automatów/komunikacji miejskiej. Skoro to większe miasto to szanse na znalezienie jakiejkolwiek pracy są większe. Poza tym tak wspaniałe źródło dochodu jakim by były pieniądze pozostawione w automatach z biletami zapewne było by znane wszystkim lokalnym żulom i raczej nic tam byś nie znalazła.

Demonologia

moje miasto ma 10tys i automaty są więc XD

valfare

Kiedyś, przy płaceniu za parking znalazłem 5zł w parkomacie, więc nie jest to niemożliwe.

DrakkainenVuko

Nie wspominając o lodówkach stojących na mieście

Serwatka31

"szanse na znalezienie jakiejkolwiek pracy są większe" autorka chyba to wie - w końcu, liczy na to, że zdąży znaleźć pracę zanim będzie musiała ruszyć oszczędności na remont.

bazienka

czemu, sama czasem kiedy jeszcz ekupowalam bilety, znajdowalam drobne monety w pojemniczku automatu lub na ziemi, wystarzylo dobrze trafic ;)

negatywnaosoba

Na moim zadupiu z dzieciństwa też automaty są. Jeden na drugim, tak koszą za parking.

KrulWafel

Albo szuka dobrej pracy zamoast takiej za psi pieniądz/w złych warunkach ;)

BLAZEmega Odpowiedz

Proponuję wózki w Hipermarketach. Tam naprawdę można sporo " zarobić "

Liarxxx Odpowiedz

w niektorych fontannach jest tyle pieniedzy ze starczy ci na miesieczne wyzywienie xd serio zebralam w 1 fontannie jakies 30zł

Selevan1

Tja, a przyjemne uczucie cebulactwa najwyższej próby masz za darmo.

bazienka Odpowiedz

powodzenia :)

Bol20ec Odpowiedz

Zmien myslenie.To jest klucz.

nata Odpowiedz

Smutne.

RozpierdalaczTrocin Odpowiedz

No dobra, ale nie wolisz iść do pracy zamiast wieczorami chodzić i zbierać drobne? Prace dzisiaj można znaleźć z dnia na dzień.
P.S. dobrym miejscem może być fontanna :D

bazienka

moze w dzien szuka, a wieczorem, kiedy i tak nie chodzi sie na rozmowy, zbiera?

Dodaj anonimowe wyznanie