#ievO6
Teraz mam 28 lat. Straciłam pracę, szukam nowej. Mam jakieś tam oszczędności, ale przeznaczone na remont i wolałabym ich jak najdłużej nie naruszać, dlatego wczoraj i dziś, jak za dawnych lat ,spacerowałam szukając pieniędzy w automatach. Zarówno wczoraj, jak i dziś z uzbieranych pieniędzy stać mnie na cały okrągły bochenek dobrego chleba.
Wydaje mi się, że głowę na karku mam, więc liczę na to, że szybko znajdę nową pracę. Trzymajcie kciuki!
Tylko przed tym bochenkiem porządnie umyj i zdezynfekuj ręce bo widziałem że bezdomni wpadli na ten sam pomysł. Można też szukać przy parkomatach stojących blisko trawnika bo jak upadnie 10 groszy w trawę mało komu chce się szukać wśród psich gówien.
nie wiem, czemu minusujecie, egzemita ma racje, w obu kwestiach
na pieniadzach jest wiecej syfu niz w muszli sedesowej
a parkomaty tez sa dobrym pomyslem
ogolnie wszelkie urzadzenia typu "wrzuc monete", rowniez automaty z napojami czy przekaskami
Ja go minusuję bo to jest idiota.
Bo ma inne zdanie od Ciebie xd
Tja. Kiedyś chcąc zapłacić zablokowało mi się pięć złotych. Wpadłem na pomysł przepchneicia wszystkiego oprawkami do okularów, i poszło. Wypadło jakieś ponad dwadzieścia złotych i guzik. Menele blokują te biletomaty jakimś gownem żeby właśnie to się działo.
Nie że ma inne zdanie tylko pisze jak potłuczony, często bez sensu, wplata chamski wątek seksualny tam gdzie w ogóle to nie ma, prezentuje prymitywne poczucie humoru i prawdopodobnie jest trollem internetowym. Dość powodów.
Jeśli w mieście są automaty do biletów, tzn. to musi być jakieś większe miasto, w małych nie ma automatów/komunikacji miejskiej. Skoro to większe miasto to szanse na znalezienie jakiejkolwiek pracy są większe. Poza tym tak wspaniałe źródło dochodu jakim by były pieniądze pozostawione w automatach z biletami zapewne było by znane wszystkim lokalnym żulom i raczej nic tam byś nie znalazła.
moje miasto ma 10tys i automaty są więc XD
Kiedyś, przy płaceniu za parking znalazłem 5zł w parkomacie, więc nie jest to niemożliwe.
Nie wspominając o lodówkach stojących na mieście
"szanse na znalezienie jakiejkolwiek pracy są większe" autorka chyba to wie - w końcu, liczy na to, że zdąży znaleźć pracę zanim będzie musiała ruszyć oszczędności na remont.
czemu, sama czasem kiedy jeszcz ekupowalam bilety, znajdowalam drobne monety w pojemniczku automatu lub na ziemi, wystarzylo dobrze trafic ;)
Na moim zadupiu z dzieciństwa też automaty są. Jeden na drugim, tak koszą za parking.
Albo szuka dobrej pracy zamoast takiej za psi pieniądz/w złych warunkach ;)
Proponuję wózki w Hipermarketach. Tam naprawdę można sporo " zarobić "
w niektorych fontannach jest tyle pieniedzy ze starczy ci na miesieczne wyzywienie xd serio zebralam w 1 fontannie jakies 30zł
Tja, a przyjemne uczucie cebulactwa najwyższej próby masz za darmo.
powodzenia :)
Zmien myslenie.To jest klucz.
Smutne.
No dobra, ale nie wolisz iść do pracy zamiast wieczorami chodzić i zbierać drobne? Prace dzisiaj można znaleźć z dnia na dzień.
P.S. dobrym miejscem może być fontanna :D
moze w dzien szuka, a wieczorem, kiedy i tak nie chodzi sie na rozmowy, zbiera?