#idDQ8
Mam problemy z pamięcią od zawsze, nie pamiętam rzeczy, które robiłam przed chwilą, słów, które wypowiedziałam, mało co uda mi się zapamiętać.
Na szczęście pamiętam swoje imię, nazwisko i datę urodzenia, ale tak naprawdę to tu mogłabym skończyć.
Odnoszę wrażenie, że mój mózg po prostu każdego dnia się resetuje i wymazuje to, co było wcześniej. Mam przez to niesamowite problemy z nauką, na szczęście jakoś jeszcze udaje mi się mieć dobre oceny w szkole.
Mój mózg także bardzo szybko się męczy, potrafię zrobić jedno zadanie z matematyki i mieć dość, chcieć iść odpocząć/spać.
Jak czytam książkę to pod koniec strony nie pamiętam co było na jej początku, tak samo mam z rozmową z kimś, przez co ludzie myślą, że mam ich gdzieś. Nie wiem już co robić, mam dopiero 17 lat, a nie pamiętam większości rzeczy ze swojego życia.
iść do lekarza na przykład?
Eeej. Nie psuj zabawy. Chcesz żebyśmy byli niepotrzebni? ;)
Nie zapamięta...
To nie problem z pamięcią tylko z koncentracją. Należy ćwiczyć. Nie ma na to leku.
Skąd taka diagnoza przez internet, panie doktorze?
Nie tylko z koncentracją. Są różne uszkodzenia i choroby mózgu wywołujące taki stan. Rodzice tego młodego człowieka powinni go zabrać do neurologa (o ile to już się nie stało). Może to nie jest demencja dziecięca (polecam poczytać straszna choroba), ale są to bardzo niepokojące objawy. TYLKO specjalista może dać diagnozę przy takich schorzeniach mózgu.
Koniecznie do neurologa (przyda się RM głowy) i badania neuropsychiatryczne (które ocenią zakres Twoich problemów z pamięcią). Jeśli jedno i drugie wyjdzie dobrze lub w stopniu nieodpowiadającym intensywności objawów, pomyśl o psychoterapii. Bo taka amnezja może też być objawem traumy z dzieciństwa, której nie pamiętasz. Właśnie - jak pamięć biograficzna? Wydarzeń z przeszłości też nie pamiętasz?
Ale zacznij od neurologa. Możesz sobie zrobić wcześniej badania wit. B, D3, bo ich niedobór też trochę wpływa na problem. A oprócz zaburzeń pamięci nie masz jakichś innych problemów? Np. pogorszenie widzenia, zaburzenia równowagi, problemy z mięśniami, nienaturalne zmęczenie itp.
I jeszcze zrób sobie badania tarczycy oraz enzymy wątrobowe i parametry nerkowe, zanim pójdziesz do tego neurologa.
Na pewno zapamięta twoje rady
historie mozna dodac do ulubionych i sonie potem do niej wrocic
karteczke napisac i powiesic przy biurku
Nie bardzo rozumiem, jak udaje ci się mieć dobre oceny w szkole, skoro problem, który opisujesz, osiągnął naprawdę wielką skalę. Chyba, że jedziesz na ściągach, to jedyne logiczne wytłumaczenie.
Może nie pamiętać świadomie, a wiedza, której się uczy jest "gromadzona" w innym miejscu w mózgu
No ale świadomie czy nie ale jednak pamięta
Też tak trochę mam, tylko w zamian zapamiętuję masę niepotrzebnych mi do niczego ciekawostek. Być może ograniczenie codziennego napływu nieistotnych informacji by pomogło? Ja zaczęłam bardziej trącić pamięć kiedy wciągnęłam się w internet i media społecznościowe.
Jaki cudem udaje Ci się w takim razie mieć te dobre oceny ?
Bardzo Ci współczuję, mam dokładnie to samo i wiem jak to utrudnia życie. Tyle, że u mnie pojawiło się to kilka lat temu 😅 Jesli chciałabyś o tym porozmawiać, to mogę podać Ci swojego maila. Trzymaj się i życzę Ci dużo siły 😉
Spokojnie. Kończe już magisterkę i mam tak samo, jeśli nie gorzej. 2
Są różne tłumaczenia- adhd, problemy z koncentracją, choroby wszelkiej maści. W momencie kiedy sprawia Ci to realny problem skonsultuj się z lekarzem. Może w wieku 17 lat wydaje Ci się to końcem świata, ale dawaj czadu i do specjalisty:)
To może być adhd