#iCDk4
Z kanapy z salonu poderwała się moja młodsza siostra, jeszcze w pidżamie i również przybiegła, przytulając się do nas. Rodzice powiedzieli, że bardzo mnie kochają i okropnie tęsknili. Czułam wtedy takie ciepło... Takie szczęście, że ich widzę i wszystko może być jak dawniej, nie będzie już tylu problemów...
I wtedy się obudziłam. Szara rzeczywistość spadła na mnie jak głaz. Matka wyrzuciła mnie z domu kilka lat temu, nigdy mnie nie kochała, ojciec niedawno zmarł, psa już jakiś czas temu śmiertelnie potrącił samochód, a ja wzmagam się z mnóstwem problemów finansowych i depresją.
Ehh, te sny...
Koszmarnie dołujące to wyznanie, współczuję.
Nie martw się, znajdź kogoś kto będzie wspierał cię w tych chwilach :3 Chyba, że chcesz kotka, podobno jakimś magicznym sposobem leczą
Koty są dobre na wszystko ❤
Wsparcie nawet najwspanialszej osoby na świecie nie zabija tęsknoty za posiadaniem rodziny. Za sprawieniem, że jak pokłócę się z mężem będę mogła wypłakać się u kogoś innego niż mój pies... i tą cholernie bolesną myślą, że nawet psa mogę za niedługo stracić (w sobotę dalsza diagnoza, rokowania są kiepskie).
Kocham mojego męża, moje dzieci i moje zwierzaki... Ale to nie za nimi tak cholernie mocno tęsknię. Wszystko dzięki matce-wariatce, której udało się zwrócić przeciwko mnie całą rodzinę - ojca, brata, dziadków... wszystkich.
Okłady z ciepłego kota, polecam!
Cane, skoro Twoja rodzina dała się przekonać, jak to ujęłaś, "matce-wariatce" i zwróciła się przeciwko Tobie - to za kim Ty tęsknisz? Dla mnie takie zachowanie jest równoznaczne ze spadkiem do zera mojego szacunku oraz jakichkolwiek ciepłych uczuć dla tych osób. Tęsknisz za kimś, kto jest na tyle naiwny, by dać się przekonać jakiejś starej wariatce, że nie warto z Tobą utrzymywać kontaktu? Zdziwię Cię, ale na świecie jest pierdyliard osób. Z odrobiną chęci i wysiłku można poznać naprawdę wartościowych ludzi, którzy będą z Tobą na dobre i na złe. To, że łączą Cię z kimś więzy krwi, nie oznacza, że ta konkretna osoba powinna być Ci bliska. Przyjaciel może być dla Ciebie o wiele większym oparciem, niż jakiś wujek Zenek. Poza tym, masz już własną rodzinę, może spróbuj się na niej skupić?
Chciałam kiedyś przygarnąć psa, jednak przerażała mnie myśl, że kiedyś, gdy go już pokocham i on mnie również, mogę i jego stracić. Dalej wacham się, z jednej strony to chyba dobry pomysł, z drugiej... właśnie.
Kup sobie papugę, byle ręcznie karmioną i dlugowieczną. Kochane toto, polecam!
Koty jedzo guwno
@Fuzekla, ona tęskni prawdopodobnie nie za konkretnymi osobami, a za wsparciem, zaufaniem i bezpieczeństwem ze strony rodziny, którego nie zastąpi ani partner, ani przyjaciel ani nikt. Partnerzy, przyjaciele odchodzą a rodzina, dobra rodzina powinna być z tobą zawsze. I żyje się trochę w takim ciągłym strachu że gdy opuści cię ukochana, jedyna bliska tobie osoba to zostaje się samemu i nawet nie masz się komu wypłakać.
Przygarnij kamień. :)
Kamień możesz najwyżej zgubić.
Zgadzam się z Fuzeklą, lecz jest jedno "ale" Człowiek często nie radzi sobie z własnymi emocjami, ciężko jest stabilizować uczucia i nie tęsknić. Każdy ma pragnienie miłości i jeśli pojawiają się takie braki miłości rodzinnej to trudno je zastąpić czymś innym w pierwszym odruchu. Matka super toksyczna. Przykra sytuacja
A co z siostrą?
a siostre rvcha pies
@malowanykvtas Sam się ,,rvchaj"...
Siostra je guwno
Nawet przy poważniejszych wyznaniach znajdą się dzieci, które chcą sobie pośmieszkować w komentarzach. Żałosne
Ty masz twarz żałosną
Przytuliłabym Cię. Przytulam!
Też mam sny o domu rodzinnym
Niestety są koszmarami powielanie sytuacji jakie tam przeżyłam
Jeszcze koszmary i tak 20 lat mam nadzieję że kiedyś zapomnę co to "dom rodzinny i dzieciństwo w nim" bo nie chcę pamiętać nawet za cenę zmiany
Bo nie zapomniesz. Idź do psychiatry, to może być typowe PTSD.
Mam bardzo podobnie, aż mi łezki poleciały. Trzymaj się.
Przynajmniej siostra az tak sie nie zmienila
Przynajmniej z siostrą wszystko dobrze
A co z siostrą?
A z siostrą co w rzeczywistości? Nie przeciwstawila się waszej "mamie"?😠😡