#hUBbD

W sytuacji, gdy nasze dziecko zaczyna płakać, siadamy z mężem na podłodze i płaczemy jeszcze głośniej.
Działa :D
UroczaNieJestem Odpowiedz

Z ciekawości... W jakim wieku jest dziecko? 15 lat? Jeśli młodsze to współczuję mu zjechanej psychiki przez dwóch clownów.
Myślę, że lepszym sposobem jest odkrycie przyczyny płaczu. Dziecko powinno także być zapewniane, że ma prawo do płaczu zawsze, gdy czuje taką potrzebę. W przeciwieństwie będzie miało problem z wyrażaniem emocji czy przyjściem z jakimkolwiek problemem do rodziców, a w wyniku tego wyrośnie na (nie)doszłego samobójcę.
Pozostaje mi jedynie pogratulować metod wychowawczych.

Gosik

Nastolatki z założenia są płaczliwymi memejami. Tak było, jest i będzie, no to biologia. Problem w tym, czy dostaną wsparcie w tym najtrudniejszym emocjonalnie etapie życia, czy "będzie sobie radził" do 40 aż nagle przestanie i zawiśnie na drzewie albo właśnie w alkoholizm.

Pers

Im więcej samobójców, tym mniej samobójców ^^

Gosik Odpowiedz

Dobrze, że dzieciak może liczyć na wsparcie obojga rodziców.

GardenTiger

nie napisane jest w jakich przypadkach ten dzieciak płacze. może jak rodzice odmówią mu jakiejs zachcianki. te pseudo psycho gadki są śmieszne " wiem, że jest ci przykro, chciałbyś tego iphona, ale mamusia musi teraz kupić ipada, na iphona bedzie miała pieniążki w przyszłym miesiacu" nie chodzi o to, żeby nie rozmawiać z dzieckiem, ale nie robić z niego idioty takim "wsparciem"

Gosik

Jeśli dziecko jest małe i płacze, to nie ma znaczenia z jakiego powodu. Dla niego ten powód jest ważny i trzeba go naprowadzić na właściwy tor a nie bagatelizować, wyśmiewać I robić z siebie pajaca. Dziecko coś chce, czego nie może? Ok, mówisz, że mu tego nie dasz i podajesz powód. I tyle. Nie przestaje płakać? Tulasz, mówisz, że wiesz, że jest rozczarowany ale zdania nie zmienisz. Po kilku razach przestanie płakać. Oczywiście, jeśli położysz się koło niego i zaczniesz zawodzić to też przestanie płakać. Tyle, że wtedy nie będzie wiedziało czemu nie dostało tego czego chciało, przestanie prosić o cokolwiek i ufać rodzicom.

GardenTiger

no tak, masz racje. z dziecka nie można robić głupca. może autor wyznania był zdesperowany i poradził sobie tylko tak. oczywiście, można to rozwinąć i szukać błędu gdzieś we wcześniejszych etapach wychowania. ale nie ma ludzi, którzy się nie mylą i takich, którzy przewidzieli z góry wszystkie wzorce zachowań dzieci. czasem kończą się pomysły. wydaje mi się też, że jak rodzić mówi, że na dziś koniec z TV, to ne musi tłumaczyć tego jakimiś rozbudowanymi elaboratami.

Anonex Odpowiedz

Poważnie, czas już dorosnąć

Anastriannna Odpowiedz

Czyli zamiast pozwolić dzieciakowi uwolnić negatywne emocje (jak najbardziej ma prawo płakać, taki przywilej dziecka) i pokazać mu, wyjaśnić jak może sobie z nimi radzić i okazać wsparcie (powiedzieć "widzę że czujesz się źle, powiesz mi dlaczego?" czy coś podobnego, kombinacje są różne) wy siadacie i kpicie z jego uczuć na jego oczach jakby płacz był jakaś zbrodnią, a nie czymś normalnym dla dziecka czym ma prawo reagować (a dorośli też płaczą, wiem, szok).

Dragomir

Rodzice zazwyczaj doskonale wiedzą dlaczego dziecko płacze, jeśli jest właśnie z nimi. Bo nie dają mu telefonu na zawołanie, bo nie robią mu jedzenia jakie tylko w tej chwili mu się uwidzi a jest coś innego, co wszyscy jedzą, bo ktoś coś ma a ono też by chciało a nie może, bo nudno, bo tamto czy sramto.

Nade mną nikt się nie rozczulał zbytnio, jak czegoś nie było no to nie było a ktoś inny miał to miał. Jak było nudno to trzeba było się czymś zająć a nie truć d.pę o jakieś głupoty. I dziś jestem wdzięczny za to.

Kiedy patrzę na znudzone dzieciaki, którym rodzice nadskakują we wszystkim a ich nic nie cieszy, i zawsze wszystko musi być tak jak one chcą bo jest płacz, to sobie myślę że jednak coś poszło nie tak.

GardenTiger

jakby ktoś tak do mnie mówił tymi pseudo psycho rozmowami to by mnie szlag trafił. czasem dziecko drze morde bo mu rodzic nie pozwala oglądać tv przez cały dzień, albo wyznacza jakies obowiązki. wtedy też mówiłabyś do dziecka "wiem, że jest ci smutno, że musisz odkurzyć ten dywan, rozumiem, że nie chcesz tego robić i wolałbyś grać w kąkuter. to może odkurz tylko pół, żebyś się nie spocił" no przecież to idiotyczne.

Dragomir

Bo umówmy się. Wychowanie dziecka to taka tresura, żeby reagowało racjonalnie w odpowiedzi na określone sytuacje życiowe. Ale najwięcej będą oponować tu kobiety, a nie ma wątpliwości, że to one w większości przypadków spędzają z dzieckiem najwięcej czasu, a przez to mają ogromny wpływ na wychowywanie. A wiadomo która z dwóch płci jest bardziej logiczna, a która emocjonalna...jeśli te emocje świrują co kilka tygodni w różne strony, to wychowanie jest niespójne, zdominowane przez brak równowagi emocjonalnej. Tak, zakładam istnienie dwóch biologicznych płci, nie uwzględniam żadnych "wynalazków".

I nie że się czepiam kogoś, tylko zwracam uwagę na fakty.

UroczaNieJestem

Próby zrobienia z dziecka debila przez robienie jeszcze większych debili z siebie tych wszystkich madek i ojcóf przyniesie oczekiwany efekt - dorosły dzieciak będzie jeszcze większym debilem. Jeśli tego właśnie chcieli to można powiedzieć, że obrali prawidłową drogę i mogą tak tresować do samej osiemnastki.

Anastriannna

Ale Wy wiecie że małe dzieci płaczą nawet z powodu takich pierdół czy z powodu "tego czy tamtego", bo to jest ich główny sposób komunikacji? Nawet gdy dzieciak ma powiedzmy te 3 lata i już w miarę składnie się porozumiewa to nadal płacz jest zupełnie naturalną reakcją na sytuacje w której czegoś nie dostanie co chciał, poczuje się źle itd itp. To kwestia rozwoju. I wyśmiewanie czy upokarzanie takiego dzieciaka "bo się drze", a "ja się nie będę rozczulał" to naprawdę nie jest dobra droga. Dzieciak którego nikt nie upokarzał tylko dlatego że naturalnie pokazuje swoje emocje bo coś tam mu sie nie podoba, rozwija się o wiele lepiej i potem np. nie wykazuje tych memicznych napadów histerii w sklepie, bo wie że płacz to normalna sprawa. Oczywiście nadal może tak być, ale szansa się zmniejsza : ) No ale lepiej robić z małego dzieciaka debila, bo przecież ma czelność rozpłakać się o jakieś bzdety i gadać zawstydzające głupoty typu "taki duży a płacze", no jak on tak może, tragedia, na pewno wyrośnie z niego jakaś pipa :) a co do tego strasznego odkurzania - zwykle dzieciakom w wieku nastoletnim, nie chce się sprzątać, to żadne odkrycie. Ale jeśli to jest jakaś ich domowa rutyna to i tak to zrobią. No chyba że rodzicom się przypomina że dziecko może pomagać sprzątać dom dopiero gdy ma 10 czy 15 lat, a wcześniej go tego nie uczyli, bo przecież i tak nie zrobi tak jak trzeba i muszą po nim poprawiać. A psychologiczne gadki - podałam przykład. Wiadomo że naturalna rozmowa nie wygląda w ten sposób, wpłata się to w nią, więc wcale nie trzeba małego dziecka upokarzać, bo jest dzieckiem i zachowuje się jak dziecko, bezczelne.

Dodaj anonimowe wyznanie