#gVyh5
Kiedy wchodzę do łazienki, wącham jego ręcznik, na przykład siedząc na tronie. Z kolei kiedy wychodzi na zajęcia, a ja akurat nie pracuję, kładę się w jego łóżku i zanurzam twarz w pościeli, rozkoszując się wonią niepranej od miesięcy kołdry, po czym układam wszystko tak, jak było na podstawie wcześniej zrobionego zdjęcia.
Boję się co prawda przyłapania, ale ta cała adrenalina jeszcze bardziej uświetnia moje doznania.
Ot, anonimowa psycholka.
Jeśli lubisz facetów typu - pościel nie prana od miesięcy, to są tacy panowie, czasami stoją pod różnymi sklepami. Ich zapach jest jeszcze intensywniejszy, powinien Ci się spodobać.
" niepranej od miesięcy kołdry"
Ehem ehem... czy to nie jest jakiś rodzaj tzw. czerwonej flagi? Albo chociaż chorągiewki?
Rozumiem że pościel fajnie zmienić po kilku tygodniach, ale serio nieupranie kołdry (nie pościeli w sensie poszwy na kołdrę) przez kilka miesięcy to jakieś flejarstwo?
No co się czepiacie: może kilka miesięcy bez prania to "trochę" za dużo... Przynajmniej mamy do czynienia z prawdziwym, anonimowym wyznaniem.
To jest straszne, tak się upokarzać dla faceta. Żeby to jeszcze była odwrotna sytuacja, ale nie. Postaw sprawę jasno: powiedz mu co do niego czujesz, a jak nie będzie chciał to niech się wyprowadza. Mieszkanie z nim pod jednym dachem jest jak widać niezdrowe dla ciebie
Ty się tu codziennie upokarzasz głupotą i jakoś się nie wyprowadzasz na wiochę peel.
Dostrzegasz różnicę między stroną internetową (na której nikt ci nie każe wypisywać swoich mizoginistycznych bredni) a mieszkaniem z kimś w REALU? Wiem, dla ciebie to nierealne ale niektórzy faceci mieszkają z niespokrewnionymi kobietami