#fZd0T

Jadę sobie komunikacją miejską. Dzień jakiś ponury i zimny.

Przeglądam Instagrama, kiedy weszła ona. Księżna Karyna I, Królowa Melanżu, Szmula Morza Bałtyckiego, Ortalionowa Waćpanna Herbu Trzech Białych Pasów! Na smyczy za księżną dresu biegnie coś na podobiznę mieszanki szczura z gwiazdonosem i yorkiem. Pańcia bierze na ręce, coby ktoś bąbelka na czterech łapkach nie podeptał swymi plebejskimi butami. Widzę, jak rozgląda się za miejscem siedzącym. Nie ma.

Jednocześnie za nią do autobusu wpycha się fala innych ludzi, w tym pani babcia. Na widok pani babci wstaje chłopak. Chyba student, na pewno ma powyżej 19 lat. Ubrany w stylówę, którą osiedlowy monitoring na czele z panią Jadzią określiłby mianem „szataniso jedon bezbożnik”. Skórzana kurtka, jakaś zwyczajna koszulka, jeansy i... one! Bohaterowie tego wyznania. Buty, przypominające pancerz reaktywny na pocisk. Jakby wojskowe, ale nie do końca.

Masywne, czarne i lśniące jak oczy mojego Burka, kiedy dostał skrętu kiszek. Chłopak oferuje swoje miejsce pani babci, która wyskrzekuje: „Dziękuję, kochanieńki, ja jeden przystanek”. Chłopak siada, na co Księżna Karyninktonówna wzdycha ostentacyjnie, wspominając coś, że wypadałoby ustąpić kobiecie z... DZIECKIEM! Chłopak patrzy na Karynę i jej czworonożnego bombelka, po czym wstaje, a kiedy Karyna chce usiąść, mówi: „Ale siada tylko pani dziecko”. Karynę jakby jasny członek Zeusa Gromowładnego strzelił. Wydobywa z siebie coś pomiędzy kaszlem świni a śmiechem mewy srebrzystej na plaży w Świnoujściu. Szok i niedowierzanie na jej licach mówią same za siebie. Karyna wykaszluje: „Ale ja jestem kobietą!”, na co chłopak odpowiada: „A ja jestem za równouprawnieniem, więc powinna pani stać jak każdy mężczyzna w tym autobusie”. Karyna nie wytrzymuje napięcia. Atmosfera robi się chłodna.

Gdzieś w oddali słychać płacz, ludzie desperacko żegnają się ze sobą, ktoś śpiewa „Anielski orszak niech twą duszę przyjmie...”. Karyna naciera na swojego rozmówcę, jakby się rozmnożyła, to cisłaby na niego czwórkami jak na Westerplatte.

Usiłuje wręcz dopchać się do miejsca siedzącego, chłopak delikatnie ją odpycha, Karyna odbiera to jako personalny atak i uderza chłopaka ramię swoją torebką. W tym momencie przegła się czara goryczy.

Gość włączył moduł nożnego opancerzenia. Świat zwalnia, chłopak podnosi nogę. Przez chwilę widzę kilka śrub w podeszwie jego butów, które następnie trącają kostkę Karynki. Karingtonówna zawyła z bólu niczym strzyga owinięta srebrnym łańcuchem.

A ja patrzyłem, patrzyłem jak urzeczony. Na ten obraz bólu i tragedii ludzkiej, która się rozegrała. I nie było nic.

Tylko jedna myśl w mojej głowie – „Boże... gdzie dostać takie zaj#biste buty?”.
zimoidzjuzstad Odpowiedz

Przerost formy nad treścią. Rozumiem chęć ubarwienia opowieści, ale trzeba znać umiar. Co za dużo, to niezdrowo.

Pyrene

Eee tam, przeciez przede wszystkim o forme tu chodzilo. Opowiadanie albo powiesc napisana w tym stylu bylaby meczaca, zgoda. Krotki wpis na anonimowych jak najbardziej pozwala na cos takiego. Mnie to rozbawilo.

kwasnezelki Odpowiedz

Ktoś tu chciał błysnąć lekkim piórem. Nie wyszło, bo pióro masz równie ciężkie, co buty tego kolesia.

Ambiwalentnie136

Dobre

JMoriarty Odpowiedz

Wiem, że myślisz, że masz talent pisarski, ale nie. To było tragiczne i nie udało mi się doczytać do końca.

Quakie Odpowiedz

Styl pisania kiepski autorze, ciężko się czyta. Ale też chce takie buty 😄

Lucy5 Odpowiedz

Świetnie napisane! Mi się podobało. Nie każdemu pasuje twój styl pisania, ale znajdziesz fanów. Ciekawa puenta

Dragomir Odpowiedz

Mam prośbę - nigdy więcej tu nic nie pisz. Można dostać zatwardzenia od czytania tego wyegzaltowanego szajsu.

Sokowirowka3000

Mam prośbę. Najpierw sprawdź co oznacza wyraz wyegzaltowany. Następnie sprawdź czy jesteś właścicielem tej strony - aby móc określić czy możesz komuś kazać stąd palić wroty. A gdy już wykonasz moje prośby, to odwróć się na pięcie i wy pier da...

MaryL

Ale on nikomu nic nie każe. Tylko grzecznie prosi

Egzaltowany oznacza, że ktoś lub coś okazuje emocje w przejaskrawiony, nienaturalny sposób. Przez co jest na granicy śmieszności, kiczu. Teraz ja mam prośbę, wyjaśnij, czemu niby to słowo tu nie pasuje?

Econiks

Sokowirowka to autor?🤔

Dragomir

Polecam przy okazji skonsultować ze słownikiem hasło: "sokowirówka" i dlaczego nie możesz się z nią identyfikować.

Sokowirowka3000

@MaryL
Powód jest prosty - słowo tu nie pasuje, ponieważ treść postu w ogóle nie jest zgodna z definicją egzaltowana. Jedyne, co można powiedzieć o tym tekście, to że jest przesadnie wydłużony, bo jego całą treść dałoby się przedstawić używając dosłownie 1/4 wyrazów oryginału nie tracąc przy tym żadnej treści. Natomiast nie ma tu nigdzie elementu przejaskrawiania emocji czy przedstawiania ich w nienaturalny sposób.

MaryL

"zwyczajna koszulka, jeansy i... one! Bohaterowie tego wyznania. Buty, przypominające pancerz reaktywny na pocisk. Jakby wojskowe, ale nie do końca. Masywne, czarne i lśniące jak oczy mojego Burka"

"Gość włączył moduł nożnego opancerzenia. Świat zwalnia, chłopak podnosi nogę."

No w ogóle, zero przesadzonego zachwytu, zero przesadzonej niechęci do karyny, zero nienaturalnej malowniczości, przy opisie zwykłych butów i zwykłego kopnięcia. Po prostu za dużo słów, nic więcej.

Zdupix Odpowiedz

Zarejestrowałem się tylko po to, aby wysłać komentarz z prośbą - nie pisz więcej. Ciężkostrawny styl pisania, trudno przebrnąć przez to.

Pers Odpowiedz

Wybierz się najpierw na zajęcia z polskiego >..?< to się tak tragicznie czyta, że przeskoczyłem co 2 linijkę.

Schwarzmaler Odpowiedz

Żenada (ten styl pisania). Jednak końcówka mnie nieco zaskoczyła, bo byłem przekonany, że autorem jest jakaś upośledzona dziewczynka, która ma się za lepszą od "Karyny", którą tak tu próbuje na siłę zgnoić, a w rzeczywiści niewiele się od niej różni. Powiem wam, że wszystkie jesteście równo chore (i ty, autorze), ale uważacie się za lepsze jedna od drugiej, śmieszne.

Skalar

"Powiem wam, że wszystkie jesteście równo chore (i ty, autorze), ale uważacie się za lepsze jedna od drugiej, śmieszne."

Śmieszne, to jest Twoje zachowanie. Prawie pod każdym wyznaniem piszesz, że kobiety głupie, dzieci najgorsze twory, w sumie inni ludzie też, tylko ja jestem taki wspaniały.

Schwarzmaler

Widzisz chyba, co chcesz widzieć, mianowicie nigdzie nie napisałem, że ja jestem jakiś najlepszy i wspaniały, piszę jedynie o innych. :)

Skalar

Schwarzmaler
Jeśli twierdzisz, że tak nie jest, to może zastanów się dlaczego 99% ludzi odbiera to jako wywyższanie się?
Może dlatego, że krytykujesz dosłownie wszystko? Nawet to, że nie potrafiłeś/lubiłeś udzielać korepetycji z angielskiego zwaliłeś na to, że ludzie nie od razu zapamiętywali/rozumieli rzeczy, które im tłumaczyłeś.

Schwarzmaler

Po pierwsze, czytaj ze zrozumieniem. Napisałem, że ja również uczyłem przez jakiś czas "pewnego języka". Nigdzie nie powiedziałem, że był to angielski, więc sobie nie dopowiadaj i nie szerz bzdur na mój temat.
Teraz zresztą też to robisz. Przeczytasz kilka zdań i wyciągasz wnioski z dupy.
A dlaczego wszystko krytykuję i mam takie podeście, jakie mam? Powiedzmy, że sam mój nick już wiele wyjaśnia. Nie był przypadkowy.

Schwarzmaler

A moją dalszą karierą nie musisz się na szczęście martwić. Teraz nie mam już kontaktu z przygłupimi małolatami, robię, co lubię, i czuję się z tym o wiele lepiej. Wystarczyło mniej kontaktu z ludźmi ograniczonymi umysłowo. :)

Skalar

Schwarzmaler
Akurat w tym przykładzie nie miało znaczenia czy to jest angielski, niemiecki czy chiński. No ale skoro jest to dla Ciebie takie ważne, no to ok.
Co do dopowiadania sobie na Twój temat, to zamieszczasz tu pełno komentarzy, więc da się wysnuć trafne tezy na Twój temat, które z resztą za każdym razem potwierdzasz. Chyba jest takie powiedzenie "jak cię widzą, tak cię piszą" czy jakoś tak, więc nie dziw się, że jesteś tu nielubiany, i że ludzie mają wykreowany Twój obraz.
A co do Twojej "kariery" był to tylko przykład. Zupełnie nie obchodzi mnie co robisz w swoim życiu, a pomimo tego, że Twoim hobby na tej stronie jest obrażanie, życzę Ci wszystkiego dobrego.
Bez odbioru.

Schwarzmaler

Z tymi trafnymi tezami to bym nie przesadzał, większość pisze na mój temat bzdury.

tragicznystyl Odpowiedz

Tak jak ktoś powyżej ja także zarejestrowałem się tylko po to, żeby dodać komentarz: Proszę ludzie nie piszcie tak. Takiego G nie da się czytać. Autorze chcesz zabłysnąć erudycją, to napisz sobie książkę czy wierszyk a następnie zakop głęboko w szufladzie.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie