#dwOtM
Pewnego dnia, dziadek umówił się z kolegą ze wsi, że weźmie sobie od niego trochę obornika, ponieważ chciałby przekopać sobie ziemię pod warzywa, a do tego dodać naturalny nawóz. Dziadek nie potrzebował tego wiele, bo ma mały ogródek, ale mimo tego poprosił mnie żebym mu pomógł w ładowaniu tego u jego kolegi, ponieważ nie wypada, żeby to on jeszcze nam pomagał. Więc znaleźliśmy parę worków plastikowych, żeby się przy tym nie pobrudzić, załadowaliśmy to do tych worków i hyc na przyczepkę. Jak już wróciliśmy pod ogrody działkowe, to zaczęliśmy znosić te worki powoli na jego działkę, aż tu nasza sąsiadeczka wykukała nas zza swojej fosy i do mojego dziadka:
- A co to szanowny sąsiad niesie tym razem?
Na co mój dziadek ze stoickim spokojem odparł:
- A gówno.
Uwierzcie mi, mina jej była nie do opisania, a dziadek jak już wszedł na swoją działkę, to dopiero zaczął się tak śmiać, aż powiedział mi, że sam nie wierzy, że coś takiego na szybko wymyślił :D
PS. Od tamtego zdarzenia podobno sąsiadka już mówi tylko dzień dobry ;)
No prawdę powiedział :D
bo najprostsze odpowiedzi są najlepsze :D
Moja mama napisała raz do taty SMSa 'po co ci przyczepka?', bo wyjechał z podwórka z podczepioną do samochodu, a on odpisał 'po gówno :)'. I prawda to była, jechał po obornik xD
Jak ja nie lubię osób, których interesuje wszystko oprócz własnych spraw. Mam jedną taką sąsiadkę 😠
Do moich dziadków też przychodzi taka sąsiadka, która to zawsze musi wszystko wiedzieć. Moja babcia plotkuje z nią o wszystkim, ale mój dziadek jej nie trawi i zawsze tylko wyczekuje aż sobie pójdzie :D
A Twój dziadek dobrze ją zgasil :D
1:0 dla dziadka
Riposta lvl 99
Nawet lvl 100 :D
Teraz sąsiadka rozpowiada na około jak niekulturalny sąsiad jej się trafił.
Dziadek hodujący gołębie i sąsiad(ka)-nemezis - jakbym czytała o swoim. :D
Nie no dziadzio mistrz