#diAIw
Otóż moja ukochana dziewczyna od zawsze miała takie marzenie, by przyjąć ode mnie oświadczyny w Wigilię. Nigdy nie napierała na mnie, że to ma być „już”, ale zawsze powtarzała, że jeśli będę planować taki krok, to TYLKO w święta.
Po równych pięciu latach naszego związku dojrzałem do takiej właśnie decyzji i postanowiłem poprosić Klaudię o rękę. To było dokładnie rok temu. W okresie przedświątecznym korzystałem z rad koleżanek i sióstr Klaudii, by wybrać dla ukochanej najpiękniejszy pierścionek.
Kiedy nadszedł ten dzień, trochę się denerwowałem. Wiecie, to miało być przy całej jej rodzinie, która akurat do małych nie należy. Wszystko szło zgodnie z planem, podzieliliśmy się opłatkiem, zjedliśmy barszcz i rozpakowaliśmy prezenty. Nadeszła w końcu kolej na mój popis miłosny, kiedy to poczułem dziwne uderzenia gorąca. Na początku uznałem, że to ze stresu, ale w przeciągu kilku sekund moja głowa zagotowała się i nabrała buraczanego koloru. Przed oczami zrobiło mi się ciemno, a w żołądku poczułem mocne drgania. Niestety, nie byłem w stanie powstrzymać fermentacji w moim wnętrzu i… popuściłem w spodnie. Niewiele, ale jednak.
To była dla mnie tragedia – i fizycznie, i psychicznie. Klaudia, widząc, że coś się ze mną dzieje, zaczęła panikować. Z jej późniejszej relacji dowiedziałem się, że wyglądałem trochę jakbym miał zejść na zawał. O zapachu nikt nic nie wspomniał, ale w życiu nie było mi tak wstyd. Klaudia i jej ojciec pomagali mi wyjść z pokoju z kleksem w gaciach. A wokoło było pełno osób z ich rodziny.
Do głowy przyszło mi tylko jedno pytanie: czy w cieście, które łakomie zżarłem po barszczu, były orzechy? I wtedy wszystko się wyjaśniło. Tak, zjadłem orzechy, na które jestem piekielnie uczulony. Resztę świąt spędziłem oczywiście w szpitalu, odkładając kwestię oświadczyn na kiedy indziej.
Wstyd, który przeżyłem, był na tyle duży, że do dzisiaj trzymam w szufladzie zaręczynowy pierścionek. W tym roku planuję podjąć drugą próbę i jedno wiem na pewno: zanim klęknę, nie będę nic jadł.
Napisz,czy się udało
Sraczka nie jest objawem alergii/uczulenia.
Ojj, będę polemizować.
"Objawy alergii na orzechy.
(...)
Objawy żołądkowo-jelitowe:
Nudności, wymioty, bóle brzucha lub biegunka."
Obok mleka krowiego i produktów pochodnych, orzechy są alergenem najczęściej powodującym dolegliwości ze strony układu pokarmowego.