W nocy przed pierwszym egzaminem maturalnym miałem sen. Koszmarny. Ale nie to było dziwne... Nie wiedzieć czemu w kulminacyjnym momencie koszmaru (kiedy dowiaduję się, że mnie oblali), obudziłem się nie z krzykiem, tylko z wytryskiem.
Nie ogarniam fizjologii.
Dodaj anonimowe wyznanie
Edukacja seksualna leży i kwiczy. Nocne polucje (wytryski nasienia) w okresie dojrzewania są jak najbardziej naturalne i spontaniczne, i nie muszą być powiązane z tematyką snu. Który facet nie obudził się choć raz z "kiślem" w majtkach będąc młodzianem?