Mój chłopak mi się oświadczył. Były to prawie najbardziej romantyczne oświadczyny, jakie mogłabym sobie wymarzyć – wielki bukiet kwiatów, romantyczna kolacja, przyklękniecie na jedno kolano... Gdyby nie fakt, że przy klękaniu mojemu ukochanemu wymsknął się głośny bąk.
No cóż, w opowieściach o oświadczynach będę pomijać ten ostatni szczegół :D
Dodaj anonimowe wyznanie
W końcu to z siebie wydusił :)
Badum tss:D