#aoWL0
Zacznijmy od tego: mieszkam w USA w mieście wielkości Krakowa. Pracuję w "Biedronce". Znam trochę sztuk walki.
Po tym wprowadzeniu: pewnego dnia, kiedy w mojej Biedrze było mało ludzi, był napad. Facet w hełmie, kamizelce kuloodpornej i z bronią zaczął krzyczeć, zamknął (drzwi, nie na klucz) nas w czymś pomiędzy składzikiem a socjalem. Po paru minutach syreny, strzelanina. Usłyszałem kroki. Nie myślałem trzeźwo, bo to była pierwsza tego typu sytuacja. Zobaczyłem gościa w podobnym ubiorze. Kiedy wszedł, położyłem go na ziemię zabrałem mu broń... i zobaczyłem jebitny napis POLICE: SWAT na jego plecach. Przeprosiłem go i pomogłem mu wstać. Dlaczego był sam, zapytacie? Policja miała dostęp do monitoringu i zobaczyli, że to tylko cywile, a tamten zapomniał krzyknąć "Policja!" przed wejściem. Wszystko widzieli. Kiedy mnie "wyprowadzali", kierujący akcją śmiał się: "On sam wyjdzie!".
Finał: dostałem rekomendację za "pokonanie najlepszego członka zespołu SWAT" i jestem na ostatnim roku szkoły policyjnej.
Cóż, nie tylko w filmach takie scenariusze...
Wierutne kłamstwo. SWAT nie chodzą pojedynczo, mają odpowiednie formacje bojowe. Jeśli byś tylko się poruszył w jego kierunku to pozostali odstrzeliliby ci łeb. Nie ma takiej możliwości by doskonale wyszkolony policjant, a raczej cała ich grupa pozwoliła sobie na coś takiego.
Ale pogratulować wyobraźni to można, tak przy okazji
Jak sam autor napisał, scena jak z filmu. Szkoda, że jakoś tak żywcem wyciągnięta.
Jak czytałam to w niezweryfikowanych, to nie sądziłam, że ktoś się nabierze na tę bajkę. A jednak, 271 idiotów się znalazło. :D
Biedronka w USA, samotny bojownik SWAT i szkoła policyjna ot tak XD nie wierzę.
@CukierPuder, akurat Biedronka została użyta wyłącznie jako odpowiednik. Pewnie chodziło o jakiś Walmart, albo inny market tego typu.
wiem, domyślam się.. ale autorowi chyba nie chcialo się nawet sprawdzić, jakie są markety w Stanach.
W dodatku na takiej akcji policjanci raczej nie rozróżniają ludzi na cywilów i podejrzanych, bo każda z osób znajdujących się nie miejscu mogłaby być uzbrojona i współpracować z napastnikiem
Dodatkowo kto by napadał na sklep spożywczy w kamizelce kuloodpornej i hełmie, czego on tam szukał konserw?
W Biedronce jest trochę droższych rzeczy, m.in. sprzęt elektroniczny (niskiej jakości, ale jest) i alkohole.
Przecie pisze: mieli dostęp do monitoringu. Co jest trudnego w powiedzeniu ludziom, że mogą wyjść?
Wyznanie naprawdę fajne , jednak trochę naciągane. No i musiałbyś mieć obywatelstwo co jest całkiem prawdopodobne jednak nadal czuję że koloryzowane :-)
Nie musialby. Wiza pracownicza cos ci mowi?
@CarlTWD nie jest tak łatwo dostać wizę pracowniczą. Nie dość,że jest określona ilość takich wiz, to jeszcze proces rekrutacji jest bardzo długi. Ewentualny pracodawca musi przekonać konsula, że nie znalazł nikogo lepszego na to stanowisko spośród Amerykańskich obywateli. Dlatego takie wizy najczęściej dostają osoby ubiegające się o wyższe stanowiska, a nie pracowicy zwykłej "biedry" :)
Bardziej prawdopodobna jest GC.
Właśnie - zielona karta. Sama takową posiadam i mogę normalnie pracować, więc nie ośmieszaj się z tą gadką o obywatelstwie.
Troche masz racji bo zeby procaowac w policji trzeba byc obywatelem
Tlumaczysz mi cos, co sama wiem, z racji tego, ze pracuje zagranica. Ponadto wczesniej mogl juz pracowac na innym stanowisku, po utracie pracy znalezc prace w "Biedrze".
A nie mógł się urodzić w USA i mieć rodziców z Polski lub przeprowadzić się tam za dzieciaka? Nie określił od jak dawna tam jest. Nie zmienia tk faktu, iż wyznanie jest prawdopodobnie zmyślone.
CarlTWD Chyba sama nie wierzysz w to co piszesz :D
Żeby pełnić jakiekolwiek stanowisko państwowe za granicą trzeba być obywatelem danego kraju. W Niemczech nie potrzeba obywatelstwa by pracować jednak, żeby zostać policjantem musisz być obywatelem, tak samo urzędnikiem etc..
Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego...
Jestem na biezaco z informacjami o USA z racji pracy, taka sytuacja nie przeszlaby echem - to raz.
Dwa, jak ktos wspomnial, SWAT tak nie dziala.
Nawet nie chciało Ci się znaleźć nazwy amerykańskiego dyskontu do Twojej bajeczki
Fajna historia, szkoda, że zmyślona. Btw o co Ci chodzi z ,,znam trochę sztuk walki"? Jakich sztuk walki? Boks? Walka na kijki? Zapasy? Bo w praktyce ,,trochę sztuk walki" się nie przydaje.
Krav maga, aikido, judo i jiu-jitsu panie ciekawski
Co za brednie!
A w tej bajce były smoki?
Dlaczego minusujecie ???
Fajne wyznanie :)!
Pewnie dlatego, że komuś się udało... zwykła zazdrość
Dlatego, ze wyznanie jest zmyslone.
Dlatego że to zmyślone lub mocno podkoloryzowane, naiwniacy
Boskie. Na główną. Dawno się tak nie uśmiałam
Kolejny co wierzy, że to prawda. Poczytaj komentarze wyżej
"Dawno się tak nie uśmiałam" może wskazywać na to, że autor/autorka komentarza niezbyt wierzy w to wyznanie... Przynajmniej ja bym tak napisała...