#akRw3
Przez całe gimnazjum uczęszczałam na lekcje języka japońskiego, oraz zbierałam pieniądze, a to od babci, a to od wujka, a to na urodziny. Byłam w stanie wyobrazić sobie siebie spacerującą po ulicach Tokio. Oprócz tego w całości skupiłam się na swoich ocenach, można było wręcz powiedzieć, że zamieniłam się w kujona. Marzyłam o tym, by pod koniec szkoły (gimnazjum) wygrać tzw. nagrodę patrona, które było pieniężnym stypendium. Musiałam wziąć się w garść i zrezygnować z przyjemności, ale było warto bo udało się!
Złożyłam papiery do wymarzonego liceum językowego i dostałam się. Pamiętam dokładnie dzień, gdy ukazała się lista przyjętych osób. Płakałam ze szczęścia, bo wiedziałam, że moja praca nie poszła na marne. Ale wtedy zaczął się rok szkolny... Było naprawdę trudno, ale nie zamierzałam się poddać tuż przed metą! Język angielski, a oprócz tego japoński zamiast francuskiego. Chciałam jak najbardziej zwiększyć swoje szanse, bo wyjazd był coraz bliżej...
Udało mi się dostać na wymianę. Na samą myśl o tym prawie płacze ze szczęścia. Wszystkie te godziny nauki, nieprzespane noce i ciężkie zbieranie pieniędzy opłaciły się, bo byłam w stanie zapłacić za wyjazd i spełnić swoje dziecięce marzenia.
Morału nie ma, ale może zmotywuję kogoś do walki o swoje sny. ;)
Gratulacje :)
Super się to czytało
Podziwiam za ambicję :)
Yatta!
I teraz wszyscy wchodzą w Google Translate
japoński --> polski ;D
Albo proszą o odpowiedź w komentarzu xd
Ja tam lubię ten sklep xd
Otaku do ataku?
Wspaniałe wyznanie! Tak dobrze pokazuje, że my i tylko my możemy albo przekreślić własne marzenia, albo je spełnić.
Wszyscy na anonimowych nie cierpią morałów, a Ty napisałaś go w komentarzu. 😂
Hmm... To załóżmy, że jest to podsumowanie, a nie morał, bo ja też ich nie lubię 😉
Wyczuwam komentowanie na siłę 🙂
Gratulacje! Mega pozytywne wyznanie, cieszę się z twojego szczęścia :D
super :) ja zamierzam wybrać się do Japonii w wakacje za rok, oby udało mi się odłożyć pieniądze!
Boziu już się obawiałam, że będzie wielkie rozczarowanie D: Wspaniałej podróży, oby wszystko było tak zachwycające, jak sobie wymarzyłaś! <3
おめでとうございます!❤
O proszę, ja jestem po japonistyce i parę miesięcy temu wyjechałam na stypendium, mieszkam właśnie w Tokio i wracam w sierpniu lub wrześniu.
Miło tu spotkać kogoś ze "swoich" kręgów :D
Z ciekawości, która uczelnia ma w ofercie japonistykę? Szukałam i znajdowałam tylko "kulturoznawstwo" ;__;
LubiePlacki666 Na pewno ma UJ ;P Ale jak dobrze poszukasz to i więcej sie znajdzie
To znaczy, to jest tak - w teorii to jest kulturoznawstwo, tzn. oczywiście jest duży nacisk na naukę języka, ale technicznie tak właśnie jest to określane. Na koniec w ogóle dostajemy dziwny dyplom - "orientalisty", co w sumie nic konkretnego nie mówi i mogłabym dużo ponarzekać na ten temat.
Ja byłam (i w zasadzie jestem, bo jestem też na koreanistyce) studentką Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego.
Oprócz tego ten sam kierunek ma UJ, UAM i UMK. Z tego co wiem, językowo podobno najlepiej wypada UAM, przynajmniej wszyscy tak twierdzą w naszych japonistycznych kręgach.
W razie czego chętnie odpowiem na ewentualne pytania dotyczące tych studiów.
Można się z Tobą skontaktować poza anonimowymi? Jakiś mail czy coś?
Zazdroszczę! Podziwiam i życzę powodzenia! To będzie dla Ciebie przygoda, której większość z nas nigdy nie doświadczy! :D
Dobrze wiedzieć że są tacy ludzie - z siłą do walki i konsekwencją w działaniu. Powodzenia!