#a4icw

Zawsze kochałam nosić sukienki, ale mieszkałam sama i moim ogromnym problemem było dosięgnięcie do zamka, który był z tyłu. W końcu znalazłam rozwiązanie tego problemu. Zaczęłam chodzić na jogę.

W sumie ćwiczenia mi pomogły, ale z nich nie korzystam, bo dzięki zajęciom poznałam mojego męża i teraz to on ściąga mi sukienki.
Eisteqs Odpowiedz

A po jodze zabrał Cię na kiełki... I przedstawił swojego chłopaka... <żart>
Szczęścia!

Sciezka Odpowiedz

Dobra, bo ja nie rozumiem, niech ktoś mnie oświeci: mam dobre 15kg nadwagi, sportu nienawidzę, ale nie mam problemu, by dosięgnąć jakiegokolwiek miejsca na moich plecach - czy ja mam ręce jak szympans czy o co chodzi? To naprawdę jest takie trudne rozpiąć sukienkę?

MaryL

Nie, myślę, że historia podkolorowana. Mnie bolą plecy, mam pospinane mięśnie i też dosięgam.

lotnik94 Odpowiedz

A mama mówiła, żebym na jogę chodził....

Ratatosk012 Odpowiedz

Przyjemne z pożytecznym ;)

GardenTiger Odpowiedz

czytalam to juz gdzies, kilka lat temu.

Laylala Odpowiedz

Ale , że co? Kurcze nie czaje o co chodzi

panHilary Odpowiedz

Ja jestem w tej kwestii samowystarczala :)

Dragomir

Jest pan samowystarczalna? No jeśli tak się sprawy mają, to faktycznie może tak być.

Dodaj anonimowe wyznanie